niedziela, 1 listopada 2015

Golden Rose Matte Lipstick Crayon- hit czy kit?

      Oczywiście ulegając powszechnej modzie i zachwytom na portalach internetowych, nowymi matowymi kredkami do ust Golden Rose, postanowiłam je również wypróbować w nadziei że i mnie będą zachwycać. 



Rzeczywiście pomadki na pierwszy rzut oka wydają się być fantastyczne, przede wszystkim:

+ są tanie, ich koszt to ok. 12 zł.
+ ścierają się równomiernie
+dość długo utrzymują się na ustach
+ mają bardzo ładne kolor dostępne w palecie
+ dają głęboki i żywy kolor 
+ łatwo się je nakłada




Jednak ja zauważam pewne minusy:

- potrafią lekko wysuszać usta co sprawia automatycznie że czasami podkreślają suche skórki, a to już wygląda tani i mało atrakcyjnie, trzeba mieć do nich idealnie wypielęgnowane usta.
- wątpię czy sprawdzi się w zimie, ponieważ po dłuższej chwili od jej nałożenia mam wrażenie "ściągnięcia ust", to tak jak bym na całe usta nałożyła po prostu konturówkę do ust, tylko większego kalibru. 



Moim zdaniem nie jest to ani kit, ale też nie hit. Jest to po prostu fajna, ładna pomadka za przystępną cenę, którą od czasu do czasu chętnie będę używać, jednak mnie nie powaliły na łopatki. Myślę, że jest to chwilowa moda panująca na te kredki. 




~~Lila~~




sobota, 31 października 2015

Boris Akunin Seria o Eraście Fandorinie

Witajcie! 
Od dzisiaj postanowiłam co jakiś czas pisać o książkach, które lubię, czytam i polecam. 
W domu mam małą biblioteczkę więc tego trochę jest. :) 


      Na pierwszy rzut idzie seria o Eraście Pietrowiczu Fandorinie, autorstwa rosyjskiego pisarza, pochodzenia gruzińskiego- Borisa Akunina. Seria ta obecnie składa się z 14 książek, ale w planach podobno są kolejne dwie. Są to powieści detektywistyczne, których akcja dzieje się na przełomie XIX i XX wieku. Jak do tej pory przeczytałam wszystkie i szczerze polecam je tym czytelnikom, którzy lubią kryminały z ciekawą fabułą i szybką akcją. Wszystkie tomy wiążą się ze sobą i nieraz niewyjaśnione motywy rozwiązuję się kilka tomów dalej, dlatego książki najlepiej zacząć czytać po kolei. Główny bohater jest Rosjaninem i tam też najczęściej toczy się akcja naszych książek. Oczywiście wiele razy przenosimy się też do innych krajów, takich jak Londyn, Turcja, Polska czy Japonia. Po drodze spotykamy wiele barwnych postaci i intryg, które toczą się w przeróżnych sceneriach. 
Wszystkie tomy czyta się bardzo szybko. Uwaga, seria wciąga. :) Jak się zacznie, chce się przeczytać wszystkie. W moim zbiorze mam praktycznie wszystkie tomy, poza Diamentową Karocą, której dostanie w Polsce jest bardzo ciężkie, przeczytałam ją w wersji elektronicznej, ale zdecydowanie jestem zwolenniczką tradycyjnych książek. Zachęcam wszystkich do lektury- idealnej na zimowe wieczory. :)



~~Lila~~



środa, 28 października 2015

Kosmetyki do których zawsze wracam: pielęgnacja i kolorówka.

Dzisiaj chciałabym pokazać kilka kosmetyków, które przez lata się u mnie sprawdziły i do których co jakiś czas wracam z taką samą satysfakcją. :)

Pierwszą grupą są kosmetyki pielęgnacyjne:



  • Vichy Normaderm- żel do mycia twarzy- używam go od kilku lat, świetnie oczyszcza skórę, nigdy mnie nie podrażnił i chociaż wiem, że jest dość drogi uważam że opłaca się go kupować bo jest bardzo wydajny.  
  • Yves Rocher Hydra Vegetal Rich Cream- krem do twarzy intensywnie nawilżający- to jest produkt,który chyba pobił wszelkie rekordy w mojej toaletce. Myślę, że zużyłam już co najmniej z 15 słoiczków. W międzyczasie bywa, że używam jeszcze innych kremów ale mimo wszystko zawsze ten jest tym najważniejszym, do którego zawsze wracam. Świetnie nawilża twarz, przy regularnym użyciu buzia robi się bardzo miękka i gładka. Jest dość wydajny i pięknie pachnie. W Yves Rocher jest kilka rodzajów tego kremu, które również próbowałam ale ja polecam jedynie tę wersję i to gęstszą, czyli Rich Cream (w zielonej wersji jest jeszcze żelowa odmiana, która według mnie jest również kiepska).
  • Vichy- anti- perspirant- mój ulubiony dezodorant w kulce, który rzeczywiście powstrzymuje pocenie i ma piękny, świeży zapach ( trochę męski, ale ja właśnie takie lubię :-)). 
  • Avon Planet Spa Perfectly Purifying- krem do ciała z minerałami z Morza Martwego- uwielbiam go głównie za cudowny zapach i to że potrafi na bardzo długo nawilżyć skórę. Po jego użyciu przez cały dzień wydaje się taka sprężysta i nawilżona. 
  • Avon Senses- żele pod prysznic- są świetne ze względu na wydajność, dobrą cenę, wygodę użycia oraz piękne zapachy. Bardzo lubię żele z Avon, super się pienią i skóra przez długi czas po nich pachnie. :) 
Drugą grupą są kosmetyki, których używam do makijażu:



  • Inglot- cienie do powiek oraz róże do policzów- z pewnością nikomu nie muszę przedstawiać :) Moje ulubione cienie, uważam, że absolutnie nie gorsze od Mac. Piękne kolory, super jakościowo. Od lat ich używam z dużą satysfakcją.
  • Catrice- cienie do powiek- od lat lubię też używać cieni z Catrice, oczywiście nie wszystkich ale z serii Absolute Eye Colour- szczególnie upodobałam sobie C`mon Cameleon. :) Według mnie są naprawdę świetnej jakości i świetnie trzymają sie na powiekach. Do tego mają oryginalne kolory. 
  • Kobo- cień do powiek- moim absolutnym hitem jest kolor 117 Caffe Latte. Jest to neutralny i elegancki kolor. To już kolejny cień, który używam i ciągle jestem z niego zadowolona. Świetnie nadaje się do każdego typu makijażu. Ja najbardziej lubię używać go do zaznaczania załamania oka, wówczas dodaje mu takiej naturalnej, ładnej głębi. 
  • Estee Lauder Double Wear- długotrwały podkład dobrze kryjący, o którym już wspominałam niedawno, to również stały bywalec w mojej kosmetyczne:) Idealnie sprawdza się na imprezy, kiedy chcę by makijaż trzymał się idealnie cały czas. 
  • Max Factor  False Lash Effect- tusz do rzęs pogrubiająco- wydłużający. Mój absolutny hit. Zawsze jak kupię inny tusz to żałuję i wracam do niego. Osobiście nie spotkałam lepszego, a używałam naprawdę wielu- od drogich do bardzo tanich. Bardzo lubię naturalny efekt jaki daje na rzęsach, jednocześnie ładnie je wydłużając i lekko pogrubiając, wydaje się jakby było ich więcej. 
  • Rimmel- szminka do ust 070 Airy Fairy. Jest ona bardzo popularna, ja również uległam jej wdziękom i z wielka chęcią używam bardzo często :) Zużyłam już kilka opakowań i myślę, że nadal będę do niej wracać. 


~~Lila~~






piątek, 23 października 2015

Golden Rose Prodigy Gel Duo

Bardzo modny w ostatnim czasie jest tak zwany efekt żelowy na paznokciach. 
Nie każdą dziewczynę stać na wizyty u kosmetyczki, dlatego wiele firm wymyśliło rozwiązania domowe i dostępne dla wszystkich. 
Jedną z takich firm jest Golden Rose, która wypuściła na rynek zestaw w którego skład wchodzą 
Gel Colour i Gel Colour Top Coat


  • Pierwszym krokiem jest nałożenie dwóch warstw kolorowego lakieru i pozostawienia go do wyschnięcia na ok. 2 minuty. 
  • Następnie nakładamy Top Coat. 

Producent zapewnia że lakier ma trzymać się przez 7 dni i błyszczeć jak na początku. 
Czy to prawda?


       Moim zdaniem lakier owszem jest nie najgorszy, ale po 7 dniach oczywiście odpryskuje.
Pod spodem przedstawiam zdjęcie wykonane po 5 dniach od nałożeniach, widać że przy skórkach już lekko odpryskuje, ale według mnie efekt i tak jest niezły. 



Lakier przede wszystkim daje rzeczywiście efekt żelowych paznokci,  bardzo mocno połyskują a kolor jest bardzo głęboki. Paznokcie wyglądają bardzo atrakcyjnie. Jego cena to  19,90 zł., więc do najtańszych nie należy, ale warto wypróbować.  




~~Lila~~



ROZDANIE :)

Witam serdecznie! 

              W związku z moim niedawnym powrotem na bloga postanowiłam przywitać się  mały rozdaniem. Nie jest to może nic specjalnego, ale mam nadzieję że znajdą swojego nabywce. :) Rozdanie trwa od dzisiaj do 23 października. Kosmetyki wszystkie trafiają do jednej osoby. Myślę, że nie muszę ich przedstawiać, bo każdy je doskonale zna. :) Zasadny są bardzo proste.  




Aby wziąć udział w rozdaniu trzeba  :
* Być publicznym obserwatorem mojego bloga.
* Udostępnić baner na pasku bocznym swojego bloga, na facebooku, lub innym portalu społecznościowym.

Aby zgłosić swój udział w rozdaniu należy pozostawić komentarz według wzoru:
Obserwuję blog jako: nick
Udostępniam : link 
E-mail:


I to chyba wszystko. :) Myślę, że do paczki dorzucę jeszcze jakąś niespodziankę. Zasady ogólne jak wszędzie, czyli wysyłam tylko w Polsce, a po wylosowaniu zwycięzcy napiszę do niego wiadomość. Zachęcam do wzięcia udziału i serdecznie pozdrawiam! 

ROZDANIE ZAKOŃCZONE

~~Lila~~



Wyniki rozdania!


   Witam! :)
 Bardzo chciałam wszystkim podziękować za zgłoszenia w Rozdaniu ! :) 
Jest mi bardzo miło i myślę, że w przyszłości będzie ich więcej. 
A teraz chciałabym poinformować, że w generatorze liczb została wylosowana 
liczba 19, na której to pozycji znajduje się Pani Edyta Rożek.
Gratuluję i już wysyłam wiadomość z informacją. :)
Pozdrawiam i zachęcam do brania udziału w kolejnych konkursach.
Dziękuje za udział! :) 






~~Lila~~

wtorek, 20 października 2015

Estee Lauder Double Wear Concealer

         Kilka miesięcy temu, podczas zakupów przedślubnych w Douglasie, jedna z pań zaproponowała mi fantastyczny promocyjny duet w postaci korektora Estee Lauder z serii Double Wear oraz serum do twarzy. Całość kosztowała ok. 35/39 zł., więc cena bardzo atrakcyjna.  



Jeśli chodzi o jakość, to obydwa produkty spisały się na medal.

Co do korektora to:
  • Jest bardzo kryjący, przykryje wszelkie sińce pod oczami. 
  • Dzięki kremowej konsystencji świetnie się rozprowadza. 
  • Bardzo trwały
  • Ma lekko różowe tony.
  • Pachnie tak samo jak podkład z jego serii. 
  • Posiada SPF 10.
  • Jest ważny 24 miesiące od otwarcia.
  • Jego pojemność to 1,9 ml.
  • Mój kolor to 02 Light Medium.


      UWAGA! Jedynie trzeba bardzo uważać żeby nie dostał nam się do oka, ponieważ raz mi się to przytrafiło i naprawdę oko mnie niesamowicie piekło- a co gorsze przez jego kremowo tłustą konsystencję, ciężko go wypłukać. 

Serum do twarzy najczęściej używam pod podkład a, :
  • Jego pojemność to 7 ml.
  • Jest ważny 24 miesiące od otwarcia
  • Wystarczy naprawdę niewielka ilość żeby pokryć całą twarz, dosłownie większa kropla na brzuszek palca.
  • Fantastycznie wygładza twarz.
  • Podkład trzyma się i wygląda dużo estetyczniej.


Polecam obydwa produkty, jeśli tylko jeszcze traficie na tą promocję w Douglasie. :)



~~Lila~~






czwartek, 15 października 2015

Golden Rose Color Sensation odpowiednikiem INGLOT Sleeks ?

     Od jakiegoś czasu zdecydowanie częściej niż zazwyczaj sięgałam po błyszczki, które mimo wszystko zawsze będą na drugim miejscu za ulubionymi szminkami. :) Mam jednak kilka sprawdzonych produktów, a wśród nich są błyszczyki z Golden Rose oraz Inglota



Zauważyłam między nimi duże podobieństwo. 
  • Przede wszystkim, mają bardzo podobną strukturę drobinek zawartych w błyszczyku. Są bardzo błyszczące, jednak nie tandetne. Dzięki nim usta są bardzo ładnie rozświetlone. 
  • Drugą cechą jest lepkość i trwałość, która jak dla mnie jest praktycznie identyczna. Nie jest to duża lepkość, powodująca, że przy każdym podmuchu mamy pełno włosów przyklejonych do ust, ale na tyle duża by pozwolić utrzymać się na ustach przez dość długi czas. 
  • Natomiast trzecim podobieństwem jest efekt końcowy. Dzięki swoim podobnym cechom, na ustach prezentuje się on naprawdę bardzo podobnie. 
  • Jedyna znaczna różnica to cena GR kosztuje ok. 12 zł natomiast Inglot ok. 20 zł., chociaż zdarzają się na promocji. :) 











~~Lila~~



środa, 14 października 2015

ESTEE LAUDER Double Wear

Podkład Estee Lauder Double Wear jest moim absolutnym ulubieńcem już od dawna. Nie jest to pierwsza buteleczka jaką posiadam, dlatego zdążyłam poznać go dosyć dobrze. Faktem jest, że nie nadaje się on do użytku codziennego, chociaż wiem że są osoby, które to robią. Ja osobiście nie wyobrażam sobie jak wyglądałaby moja cera po jego codziennym użyciu... Jest ciężki do tego stopnia iż naprawdę trudno go zmyć po całym dniu z twarzy. 


Mimo to uważam, że nie jest to jego słabość, a mocna strona, z tego względu, że przynajmniej nie udaje "lekkiego" i zdrowego podkładu, których na rynku oferuje nam teraz wiele firm, wmawiając, że lekki podkład może zarazem być zdrowy dla naszej cery, długotrwały, nieważący się, dobrze kryjący a jeszcze żeby było śmiesznie to nie zapychający. :D  


Nie wierzę w takie zapewnienia, dlatego na specjalne okazję wole użyć sprawdzonego podkładu. Na Estee Lauder Double Wear można polegać, rzeczywiście trzyma się świetnie cały dzień, bardzo dobrze kryje i jak na tak ciężki podkład, nie jest tak bardzo widoczny. Za ten luksus oprócz wysokiej ceny (ok. 176 zł.), trzeba jeszcze zapłacić zapchanymi porami i lekko wysuszoną skórą, ale jest to rzecz naturalna- w końcu coś za coś. :) 


Myślę, że trzeba samemu spróbować i się przekonać o jego zaletach, ja osobiście bardzo polecam. 
Pod spodem dodaję kadr z naszej sesji ślubnej, gdzie właśnie miałam na twarzy ten podkład. Jest to dość duże zbliżenie, ale myślę, że podkład na zdjęciach wygląda naprawdę dobrze i naturalnie.   








~~Lila~~




niedziela, 11 października 2015

Inglot Flexi Palette Freedom System

W Inglocie jakiś czas temu pojawiła się nowa paleta Freedom System, która mnie zachwyciła od razu. Flexi Palette ma wymiary 14 cm x 18 cm, czyli jest na tyle mała że spokojnie jeszcze można zabrać ją ze sobą w podróż i na tyle duża, by pomieścić sporą część naszych cieni. 
Największym plusem jest oczywiście brak przegródek, co pozwala na łatwe komponowanie ich ze względu na kształt. Podoba mi się też jej biały kolor, tak odmienny dla Inglota, który praktycznie wszystko zamyka w czarnych pojemniczkach. :)  Koszt- 35 zł.







~~Lila~~

czwartek, 8 października 2015

Miss Dior Eau De Toilette woda toaletowa

W tym roku nareszcie pozwoliłam sobie na zakup mojej od dawna upatrzonej wody toaletowej Miss Dior. Nie należy do najtańszych ale gdybym wiedziała jak bardzo jest wytrzymała to pewnie kupiłabym ją wcześniej. 
Ma bardzo przyjemny, elegancki i ekskluzywny zapach, lecz nie duszący- powiedziałabym wręcz że świeży.  


Na głowę składa się neroli, serce to róża a podstawa to paczuli. 
Szczerze polecam wszystkim dziewczynom, które szukają nowego zapachu na sezon jesień zima.






~~Lila~~




wtorek, 6 października 2015

Misslyn caravan of love



Jeśli miałabym w tej chwili wybrać najlepszy jakościowo lakier spośród tych, które ostatnio miałam to byłby to lakier Misslyn caravan of love 152. Nie jest to mój pierwszy lakier z tej firmy i pewnie nie ostatni :) Przede wszystkim bardzo dobrze kryją, szybko wysychają i są bardzo wytrzymałe. Jeśli dodać do tego ładne odcienie kolorów, to wychodzi lakier idealny. Polecam spróbować, szczególnie gdy są na promocji. Ja swój kupiłam w Hebe za 9,99 zł. Oryginalnie niestety są trochę droższe- ok. 20 zł.







~~Lila~~




czwartek, 1 października 2015

Planet Spa AVON

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić moje trzy ulubione kosmetyki z bardzo znanej serii Avonu- Planet Spa. Są to Dwie maseczki oraz masło do ciała. Wszystkie trzy produkty działają genialne.


Pierwsza to nawilżająca maseczka do twarzy ze śródziemnomorską oliwą z oliwek. Jest naprawdę bardzo odświeżająca i nawilżająca. Ma zapach do którego mam słabość, jest bardzo przyjemny i relaksujący. Po jego użyciu skóra jest bardzo mięciutka. Osobiście o wiele bardziej lubię takie maseczki w tubkach niż w saszetkach, bo wyciskam tyle produktu ile mam ochotę użyć w danej chwili.  




Druga to głęboko oczyszczająca maseczka błotna do twarzy z minerałami z morza martwego. Po jej użyciu ma się wrażenie niezwykłej świeżości skóry twarzy- bardzo przyjemne uczucie. Pachnie również wspaniale i działa równie świetnie. Ma ciemny kolor i konsystencje jak prawdziwe błotko. :)



Ostatni to odżywcze masło do ciała z minerałami z Morza Martwego- mój chyba ulubiony kosmetyk. Wspaniale nawilża i ujędrnia skórę na długi czas oraz pięknie pachnie jak wszystkie kosmetyki z tej serii. Bardzo podoba mi się również opakowanie (które dość mocno się zamyka). Po zużyciu masła, słoiczek można użyć do innych celów.  







~~Lila~~


czwartek, 24 września 2015

Błyszczyk Bourjois Efekt 3 D Volume & Shine Elixir Gloss

Długo czaiłam się wokół Błyszczyków Bourjois 3D, ponieważ do końca nie byłam pewna czy rzeczywiście są one warte swojej ceny. 
Opinie czytałam różne, ale przy okazji promocji, w końcu zdecydowałam się na wypróbowanie koloru o nr 33...i muszę powiedzieć że nie żałuję. :) 


Błyszczyki przede wszystkim mają przepiękne i delikatne kolory. W zasadzie wszystkie mi się podobają, ale wybrałam kolor, który wydawał mi się najbardziej naturalny. 
W zasadzie jego kolor w opakowaniu wprowadza trochę w błąd, ponieważ wydaję się dość ciemny i zapewne nie jest zbyt często wybierany w drogerii. Jednak nic bardziej mylnego. Kolor jest przepiękny sam w sobie, a także po nałożeniu na inne szminki. 
Doskonale dopasowuje się do koloru ust i wydaje mi się że pasowałby do każdego typu urody.





Jest dosyć lepki, ale trochę musi być- w końcu to błyszczyk. ;) Ma w sobie delikatne drobinki, które optycznie powiększają usta i utrzymuje je w tym efekcie całkiem długo. Co mi się jeszcze podoba to to, że ma bardzo wygodny pędzelek. Nie da się go nałożyć za dużo na raz.
 Ogólne wrażenie jest bardzo pozytywne. Myślę, że skuszę się jeszcze na inne kolory w czasie jesiennych przecen w drogeriach. :) 








~~Lilka~~


Szminki Golden Rose z witaminą E

Jako wielka fanka wszelakich produktów do ust, posiadałam i posiadam szminki oraz błyszczyki od bardzo tanich do całkiem drogich. Muszę uczciwie stwierdzić, że wysoka cena absolutnie nie gwarantuje dobrej jakości produktu i odwrotnie. 
Dobrym tego przykładem są szminki z firmy Golden Rose, ponieważ za cenę ok. 8, 9 zł. otrzymujemy naprawdę niezłe kosmetyki. 


Do mojej kosmetyczki trafiły dwa neutralne, dzienne kolory, które od razu podbiły moje serce. 
Są to cielisty nude oraz zgaszony róż.  



 Ich zaletą, poza niską ceną, jest przede wszystkim bardzo kremowa i przyjemna struktura. Nie mają w sobie żadnych drobinek a jednak nie wydają się płaskie ani matowe, wręcz przeciwnie. Cała paleta tych szminek ma bardzo ładne i eleganckie kolory. Utrzymują się całkiem nieźle, jak na kremowe szminki. Jestem z nich bardzo zadowolona i polecam wypróbowaniem ich. Jedynym małym minusem może być charakterystyczny, różany zapach, który mało komu się podoba- również i mi. Jednak nie jest to dla mnie aż tak odpychające. :) 


Podsumowując, myślę że są to tanie i całkiem niezłe pomadki, które warto wypróbować i przekonać się, że tanie nie znaczy gorsze. :)






~~Lila~~













Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...