wtorek, 5 czerwca 2012

My Secret Extra Lash Mascara



        Jak już kiedyś wspominałam (przy okazji ich pewnego cienia matowego), nie przepadam za firmą My Secret. No ale, wychodzę zawsze z założenia, że trzeba dać kosmetykom drugą szanse, w jakiejś innej odsłonie. Postanowiłam wypróbować bardzo niedrogi tusz do rzęs- Extra Lash Mascara.
Niestety na nogi mnie nie powalił, czego oczywiście można było się spodziewać, ponieważ tusz sam w sobie jest po prostu bardzo kiepski jakościowo. Zaobserwowałam u niego dość dziwną przypadłość- mianowicie kiepsko trzyma się rzęs.. Wystarczy kilka razy ich dotknąć a tusz po prostu odpada płatami. 
Co do plusów. Muszę przyznać, że bardzo spodobała mi się jego sylikonowa szczoteczka, która jest gęsta i świetnie rozczesuje włoski. Długość ząbków rośnie równomiernie, od najmniejszych do największych, co pozwala na bardzo precyzyjne pomalowanie rzęs np. w kącikach oczu. Za to duży plus. Podoba mi się również opakowanie, które jest proste, a za razem solidne. 
       Reasumując, tusz jest niestety średni jakościowo, ale przy umiejętnym posługiwaniu się nim oraz nie dotykaniu rzęs w ciągu dnia, sprawdza się całkiem fajnie. 




~~Lila~~




6 komentarzy:

  1. nie miałam, podobny do Pierre Rene ze szczoteczki

    OdpowiedzUsuń
  2. mam ten tusz i bardzo go lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za silikonowymi szczoteczkami, ponieważ nie umiem się nimi posługiwać...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię w tuszach szczoteczek silikonowych:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie strasz mnie, bo czeka na otwarcie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. niefajnie jak odpada płatami, dziwne zjawisko :P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...