niedziela, 10 czerwca 2012

Alterra Olejek- Papaja i migdały



Co jakiś czas w blogowym i youtubowym świecie można zaobserwować wielki szał na wybrane kosmetyki. Zaczyna się to tak, że ktoś rzuci hasło, że coś jest super, potem ktoś inny go poprze i tak idzie fama o danym produkcie, aż jego wartość rośnie do niesamowitych rozmiarów. Tak było między innymi przy Carmexie, podkładzie żelowym z Rimmel lub podkładzie Wake me up również z Rimmela. Na wszystkich tych produktach bardzo się zawiodłam. A jak jest tym razem?  

Dużą popularność zyskały ostatnio kosmetyki firmy Alterra, które można kupić w drogeriach Rossman. Sławę zawdzięczają głównie przyjaznemu i naturalnemu składowi oraz niewysokiej cenie. Od dłuższego czasu używam ich olejku migdały i papaja, o którym na pewno było już wiele recenzji.
Co ja o nim myślę? A myślę to, że jest to oczywiście wspaniały olejek, ale tylko i wyłącznie do zastosowania takiego jaki podaje nam producent, czyli do masażu a nie do włosów.
Kilka dziewczyn wpadło na pomysł zastosowania go na włosy. No i fajnie, bo czasem warto kombinować, ale w tym wypadku jest to zupełnie bez sensu, ponieważ olejek przynajmniej na moich włosach nic absolutnie nie zdziałał. Nawet jeśli mamy wrażenie, że są np. bardziej miękkie, to jest to wrażenie bardzo złudne i chwilowe. Moje włosy natomiast nie były ani bardziej odżywione, ani bardziej błyszczące- nic z tych rzeczy. Jedyne w czym olejek mógłby nam pomóc tam to skóra naszej głowy (i to też nie koniecznie). Gdyby nadawał się do włosów, to myślę, że producent nie omieszkałby umieścić takiej informacji na opakowaniu- ale on po prostu nie zawiera takich właściwości. 

A więc jak dla mnie jest to kolejny bzdurny mit wymyślony na youtube i na blogach, który okazuje się niestety totalną pomyłką. Zachęcam do poszukania olejków przeznaczonych specjalnie do włosów np. w sklepach fryzjerskich. 





~~Lila~~


19 komentarzy:

  1. Nie lubię takiego zachwalania produktów do stosowania ich inaczej niż są one przeznaczone. Można się później nabawić niezłych kłopotów. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, od tego są opisy na opakowaniach, żeby nas poinstruować przecież

      Usuń
    2. Dlatego zwraca się uwagę na skład. Najlepszy olejek do moich włosów to oliwka dla dzieci i mimo to, że testowałam ich wiele to ten jest moją ulubioną. Na skórę głowy nie nakładam, więc problemów nie mam. Każde włosy są inne.

      Usuń
  2. ja tak miałam z odzywką L'lbiotica biovax- tez rozsławione wszem i wobec... jak rzucili do SP to kupiłam od razu dwie.... a potem klops;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z twoimi zdaniami na początku posta,ja jednak nie kusze się na takie kosmetyki,chyba że w promocji albo jak wszystko ucichnie:D
    Co do olejku mam ten drugi i nie zrobił moim włosom żadnej krzywdy,ale też nie odżywił,co zauważyłam to włosy są po nim mięciutkie..taki przeciętny,ma ładny zapach nie jest zbytnio tłusty,ale u mnie jako olejek na ciałko się nie sprawdza,a do masażu jeszcze nie próbowałam,ale jeszcze wszystko przede mną:D

    OdpowiedzUsuń
  4. W większości przypadków tak jest. Ale są wyjątki, dla mnie tanglee teezer, jajo eos i jeszcze kikla produktów. Jednak co do tego olejku (mam ten z limonką) to faktycznie z włosami nic nie robi chociaż wcierałam regularnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie na włosach nie robią szału, jedynie nawilżają trochę, blask i sypkość jest lepsza po Amli :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zupełnie sie nie zgadzam z tą opinią. Każdy ma inne włosy i należy o tym pamiętać. Zaczynałam zabawę z olejkami od oliwy z oliwek, olejku rycynowego i oliwki dla dzieci. Bardzo mi się spodobało a oliwka działa na moje włosy najlepiej. Co kto lubi, co które włosy lubią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie napisałam, że olejki do włosów są złe- wręcz przeciwnie, ale ten konkretnie po prostu nie działa, bo nie jest dla nich odpowiedni. oczywiście, że każde włosy są inne, ale ja nie mam każdych włosów- pisze jedynie swoje subiektywne odczucia na temat kosmetyków, bo takie jest założenie bloga :)

      Usuń
    2. Miałam na myśli olejki, które nie mają w tytule 'do włosów'.

      Usuń
  7. Ja go używam do włosów, bo do ciała prawie nic nie potrzebuję (mam mega niewymagające). A że moje włosy są suche i przyda im się olej, to nie widzę przeszkód, żeby go tak stosować. Innym pomogło, Tobie nie... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja bardzo lubię ten olejek, używam właśnie do włosów i jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie można tak do tego podchodzić, blog jest po to, żeby wyrażać swoją opinię, u Ciebie się nie sprawdziło... u innych jak najbardziej tak... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też bardzo lubię ten olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Olejek mógł nie zadziałać, ponieważ masz inną porotowatość włosa niż dziewczyny, które go chwaliły. Włosy rozjaśniane potrzebują innych olejków niż włosy niepoddawane farbowaniu czy też pokrywane brązową farbą.

    OdpowiedzUsuń
  12. mogę się podpisać pod każdym zdaniem w tym poście, bez wyjątku! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten olejek i używam go tylko do ciała, a do włosów mam inne olejki, stricte do tego przeznaczonych :) Polecam innym ten olejek z Alltery :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...