środa, 30 maja 2012

Nowa torebka z Orsay



Jupi! Nareszcie znalazłam wesołą torebkę na lato, której szukałam już od dość długiego czasu. Nigdy  specjalnie nie podobały mi się torebki w Orsay, zawsze wydawały mi się takie ponure i toporne, ale ta muszę przyznać, że jest naprawdę słodka.:) Kolor świetnie będzie się komponował z innymi pastelowymi odcieniami. Jest bardzo wygodna i całkiem pojemna. A prezentuje się tak..:) 









~~Lila~~



niedziela, 27 maja 2012

Juicy Bubblegum Maybelline


Witajcie po dłuższej przerwie :) chwilę mnie nie było, ale tak niestety jest gdy nagle kilka rzeczy spadnie naraz na głowę. Chciałam Wam dzisiaj na szybko pokazać moją ostatnio ulubioną szminkę z Maybelline- Juicy Bubblegum.
Jest to pomadka w kolorze różowym, jednak nie tak neonowym jak może wydawać się w opakowaniu. Idealnie nadaje się na lato, a szczególnie atrakcyjnie prezentuje się na ustach blondynek :) Jedyne co mnie zastanawia, to wrażenie lekkie pieczenia na ustach po jej nałożeniu. Nie wiem, czy jest to efekt celowy, czy też przypadkowy, ale w każdym razie nie aż tak drażniący.
Kupiłam ją w promocji w Rossmanie, za kilkanaście złotych chyba jeszcze zimą i przez ten czas grzecznie leżała na swoją kolej.:) Teraz używam jej bardzo często gdy nie chce mi się specjalnie kombinować z kolorystyką, a jestem pewna że ta szminka zawsze będzie udanym wyborem.     







~~Lila~~



piątek, 18 maja 2012

Inglot Paletki Freedom System



       Od jakiegoś czasu w Inglocie jest promocja na paletki Freedom System, które zawierają same cienie do powiek albo cienie wraz z bronzerem i różem. Ja wybrałam rozwiązanie z samymi cieniami, ponieważ głównie na nich mi zależało. Kupiłam dwie paletki, ale nie jednocześnie. Uznałam, że opłaca się kupić i drugą, po tym jak spodobała mi się pierwsza.:)  Paletki noszą numerki : 4 i 5. 



        Paletka numer 4 była drugą jaką kupiłam. Jej pięknie skomponowane kolory strasznie mi się spodobały. Dosłownie wszystkie są piękne, uwielbiam brązy a te odcienie są genialne. Nadają się do dziennego makijażu, jak i do wieczorowego. To jest chyba moja ulubiona paletka, w ogóle z wszystkich jakie mam. 







        Pierwszą natomiast paletką jaką kupiłam była o numerku 5, posiadająca już bardziej złożone kolory. Pigmentacja tych cieni jest fantastyczna. :) Bardzo lubię się nimi malować i szczerze polecam, bo trzymają się naprawdę długo, a wyglądają imponująco i w dodatku są nie tak drogie jak np Mac. 









~~Lila~~



wtorek, 15 maja 2012

Ostatnie zdobycze :)

      Przez ostatnie dni miałam niezły maraton po sklepach- odwiedziłam praktycznie wszystkie galerie handlowe w moim mieście (a jest ich wcale nie mało) i właściwie nic nie kupiłam.. Obecnie jestem na etapie poszukiwań sukienki na wesele i powiem Wam, że to co jest w sklepach to jakaś tragedia! Nie spodobała mi się ani jedna, a przeglądnęłam ich chyba z dwieście. Najgorsze jest to, że wymyślili jeden czy dwa wzory i w co drugim sklepie jest to samo. Strasznie mnie to wkurza i teraz zastanawiam się czy sobie sukienki po prostu nie uczyć- przynajmniej będzie niepowtarzalna. 
A wracając do tych felernych zakupów, to jedyną nagrodą pocieszenia były dla mnie kupione przeze mnie spodnie w kolorze miętowym.:) Wiem, że na zdjęciu wyglądają na niebieskie, ale w rzeczywistości ich odcień jest bardziej zielony. Mają przemiły materiał, który sprawia że bardzo przyjemnie się je nosi.


       Chciałam Wam jeszcze pokazać, tak dodatkowo jaki udało mi się upolować fajny portfelik.:)) Szukałam wesołego koloru od dawna ale zdecydowanie w sklepach przeważają portfele ciemne i takie nudne.:) Wpadł mi w oko przy kasie i już wiedziałam, że będzie mój.:D 



       Dodatkowo moja kolekcja lakierów, powiększyła się o 3 kolory.:) Pierwszy jest z Miss Sporty jak widać, a pozostałe z Golden Rose. Różowy już został użyty i muszę powiedzieć, że jestem w szoku. Tak dobrego lakieru jeszcze nie miałam. Zaschnął bardzo szybko (przy nałożeniu kilku warstw) i bardzo długo trzymał mi się na paznokciach- prawie 5 dni bez większych zadrapań. Jestem zaskoczona bo np. pomarańczowy lakier z tej serii obdrapywał się po dwóch dniach. Dziwi mnie, że niektóre lakiery z Golden Rose potrafią być trwalsze a inne mniej. Też miałyście kiedyś taki przypadek?  




~~Lila~~


sobota, 12 maja 2012

Pomadki Celia


   Witajcie :) Zgodnie z moim zamiłowaniem do testowania i próbowania coraz to nowych szminek, nie mogłam w końcu nie wypróbować naszych polskich klasycznych szminek z firmy Celia, które produkowane są już od ponad 50 lat.:)
Moja mama używa tej szminki już od dłuższego czasu, więc również chciałam jej wypróbować, a że  najczęściej takie nowości kupuję parami, to wybrałam sobie dwa kolorki z różnych rodzajów- z drobinkami brokatu i bez.


     Obydwie są nawilżające pomadki- błyszczyki, jak widać już po napisie na opakowaniu. Są bardzo kremowe, transparentne i po prostu pięknie wyglądają na ustach- niezwykle naturalnie. Rzeczywiście po ich nałożeniu usta wyglądają jak przykryte błyszczykiem. Ja jestem nimi po prostu zachwycona. W tym momencie należą do moich ulubionych pomadek, używam ich non stop. Idealnie pasują na lato. Jedynym minusem u nich jest to, że jednak nie można ich trzymać w bardzo wysokiej temperaturze, ponieważ mogą się zniekształcić i po prostu stopić.  



        Dodatkowo mają bardzo przyjemny zapach i solidne opakowanie. Myślę, że kolory które wybrałam z całej serii, są najlepsze na lato i będą pasować do każdego typu urody. Nakładając je, nie musimy się martwić o jakieś suche skórki na ustach, ponieważ ich nie podkreślają. Polecam je jak najbardziej. Ich cena to jakieś 10 zł. Niestety nie ma ich w sklepach sieciowych typu Rossman czy natura. Dziewczyny z podkarpacia mogą je kupić w każdej drogerii Wispol, a w całej Polsce na pewno znajdą się w każdej mniejszej, nie sieciowej drogerii.    








~~Lila~~




środa, 9 maja 2012

Rimmel Wake Me Up- Wymiana?

Z przykrością muszę stwierdzić, że niestety rozczarował mnie kolejny hit internetu jakim jest podkład Rimmel Wake Me Up.. Nie ma sensu się nad nim specjalnie rozpisywać, ponieważ recenzji na jego temat jest w sieci multum, ale chciałabym zaznaczyć kilka moich drobnych spostrzeżeń na jego temat. 



Owszem podkład jest całkiem fajny- bo delikatny, jedwabisty i ma ładną buteleczkę (myślę, że to pomarańczowe wieczko też przyciąga uwagę dziewczyn i robi swoje) i to właściwie tyle. Skłabo kryje i nie trzyma się długo naszej buzi. Żadna rewelacja, zwykły podkład, porównywalny do tych z najniżej półki. No ale to nawet nie o to chodzi...
Na weekend majowy, zabrałam ze sobą tylko ten podkład, nie używając przy tym zamiennika i.... dostałam niesamowitego uczulenia ! Jak nigdy nie mam problemów z cerą, to tym razem równomiernie na całej twarzy aż do miejsc gdzie dokładnie kończył się podkład, dostałam wysypki małych czerwonych plam i krostek. Coś niesamowitego.. Odłożyłam go od razu i po dwóch dniach mi przeszło, oczywiście ratując się przy tym rozpuszczonym wapnem i maściami.:) Jestem pewna, że to właśnie z powodu tego podkładu, ponieważ przypomniałam sobie, że nawet po jednorazowych jego zastosowaniach wyskakiwały mi już krostki, ale ignorowałam to i na następny dzień używałam innego bardziej kryjącego. 
Z tego co pamiętam Florence Beauty, również miała podobny problem z nim, więc widocznie jest tam jakiś paskudny składnik, który może uczulać niektóre osoby. Dziewczyny o wrażliwej cerze, powinny się raczej zastanowić, zanim go kupią.  
A dla odważnych dziewczyn mogę zaproponować wymianę, ponieważ zostało mi jakieś 3/4 tego podkładu i szkoda żeby się miał zmarnować, jeśli na kogoś źle nie wpływa. Osoby zainteresowane wymianą mogą pisać :)






~~Lila~~


poniedziałek, 7 maja 2012

Zakupy


Przed weekendem majowym wybrałam się na małe zakupy. Miałam rozejrzeć się za ciepłą bluzą i jakąś sukienką, która przyda mi się w związku ze zbliżającym się sezonem weselnym (których mam w tym roku aż 5!).  W rezultacie co prawda wyszłam z bluzą, ale też i z kilkoma rzeczami, których zakupu absolutnie nie planowałam.:), ale muszę powiedzieć, że jestem z nich zadowolona. 


Pierwszą bluzkę kupiłam w Kroppie- bardzo spodobały mi się kolory paseczków oraz ta mała kieszonka, która dodaje jej uroku.:) Była oczywiście na przecenie, więc nie mogłam nie skorzystać..:p



Kolejną kupiłam w Butiku. Jest bardzo lekka i zwiewna- idealnie nadaje się do noszenia w ciepłe dni, z przodu materiał jest lekko przezroczysty. 


W Butiku oczywiście jeszcze skorzystałam z promocji i kupiłam legginsy ( legginsów nigdy mało) :))


No i mój najmniej spodziewany łup... strój kąpielowy. Na tego rodzaju zakup przymierzałam się od dłuższego czasu, ale jakoś zawsze go odwlekałam. Ostatni strój kupowałam kilka lat temu i tym razem uznałam, że już najwyższy czas nabyć nowy bo znowu minął wakacje a ja zostanę w starym. Ten kupiłam w Mohito i już go miałam na sobie- jest bardzo wygodny i kolorystycznie bardzo mi odpowiada.:)  



Ostatnią kupioną rzeczą jest bluza, która właściwie była celem mojego wyjścia na sklepy.:) Również jestem z niej bardzo zadowolona- ma przemiły materiał w środku, który sprawia, że jest niezwykle ciepła. Kupiona również w Kroppie.

Moje zakupy były wyjątkowo udane.:) Najśmieszniejsze jest to, że miałam na nie bardzo mało czasu i w takich sytuacjach często wpada mi w ręce więcej ciekawych rzeczy niż gdybym miała na to pół dnia.:)


~~Lila~~




piątek, 4 maja 2012

Rzęsy kępki & klej DUO




Ze sztucznymi rzęsami w pełnej postaci miałam już do czynienia, natomiast tym razem postanowiłam wypróbować je w wersji podzielonej- w postaci kępek. Od razu powiem, że początkowo nie rozumiałam fenomenu kleju DUO, nad którym dziewczyny zachwycały się na youtube. Teraz już doskonale wiem o co chodzi i również potwierdzam, że jest dużo lepszy od tych, które są dołączane do kupowanych rzęs. Dzieje się z jednego prostego powodu- klej DUO w sposób bardzo plastyczny przytwierdza nasze rzęsy. Jego konsystencja po zaschnięciu przypomina trochę sylikon, lub gumę, która po prostu się ciągnął gdy chcemy oderwać od nich kępki. Dzięki temu mamy pewność, że nasze rzęsy spokojnie będą na swoim miejscu.
Co do rzęs w kępkach, muszę przyznać że jestem naprawdę zachwycona. Można je używać spokojnie do makijażu dziennego, bo wyglądają bardzo naturalnie. Ja wybrałam je w krótszej postaci (które i tak są dłuższe od moich), co sprawiło że moje rzęsy zostały jedynie bardziej zagęszczone i lekko podkręcone, bez jakiegoś spektakularnego efektu- ale właśnie o taki mi chodziło. Nakładanie ich natomiast jest dużo prostsze i sprawniejsze. 

Uważam, że lepiej zainwestować w droższy klej taki jak właśnie DUO ( ja swój kupiłam w Inglocie, gdzie akurat był tańszy niż na allegro), a rzęsy już można wybierać dowolne, nawet te tańsze, ponieważ trzymać się powinny jednakowo.

To moja pierwsza przymiarka z tylko trzema kępkami rzęs. Jeszcze brakuje mi wprawy, ale myślę, że nie jest tragicznie. :)




~~Lila~~





środa, 2 maja 2012

Kwietniowy Projekt Denko


Witajcie :) Chwilę mnie nie było- wczoraj wróciłam z urlopu, więc od razu postanowiłam nadrobić zaległości na swoim blogu.:)

W pierwszej kolejności chciałam Wam pokazać swoje kwietniowe zużycia. Najwięcej standardowo jest pustych opakowań po żelach pod prysznic oraz do oczyszczania twarzy. Tradycyjnie wybierając ponownie produkty lepsze i gorsze :

Lepsze to zdecydowanie krem nawilżający Flos Lek, Bielenda płyn do demakijażu dwufazowy, oraz żel do twarzy Rival (był naprawdę tani, a muszę przyznać że świetnie usuwa się nim makijaż z twarzy)


Najgorszym produktem oczywiście jest Clean&Clear- żel do mycia twarzy. Był naprawdę okropny, nawet nie wiem jakim cudem go wykończyłam.




~~Lila~~




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...