środa, 7 marca 2012

RIMMEL MAX Volume Flash Mascara


        RIMMEL MAX Volume Flash Mascara- to mascara co do której mam mieszane uczucia. Ma za zadanie pogrubiać i wydłużać nasze rzęsy za pomocą swojej dużej szczoteczki, które całkiem przypadła mi do gustu. Rzeczywiście rzęsy zdecydowanie nabierają objętości ale nie jest to efekt jakiś spektakularny jak obiecuje nam producent. Jej głównymi minusami jest jak dla mnie przede wszystkim niemiłosierne sklejanie rzęs (niestety myślę, że to właśnie przez włosie na szczoteczce) musimy przez to posiłkować się dodatkową szczoteczką do rozczesywania co nieco komplikuje cały proces, zauważyłam też że niestety tusz po zaschnięciu na naszych oczach lubi się kruszyć i osypywać. Co do efektu wydłużenia też raczej nie ma specjalnych osiągnięć, a wodnista konsystencja potęguje rozmazywanie się podczas jego nakładania. No i opakowanie niestety dosyć tandetne- ale to w gruncie rzeczy nie jest takie istotne.:)  
Myślę, że nie jest to maskara zła, bo da się nią wyczarować ładne rzęsy, ale jest po prostu przeciętna, miewałam gorsze. Pewnym jest natomiast, że jej używanie nie sprawi nam przyjemności ani nie ułatwi robienia makijażu. 

 





~~Lila~~




17 komentarzy:

  1. Szkoda, że skleja rzęsy :(

    OdpowiedzUsuń
  2. używałam jej kiedyś, ale po okołu dwóch tygodniach codziennego użytkowania szczoteczka zaczęła zmieniać swój kształt, po prostu się posklejała i powyginała, a z rzęsami nie robiła już tego, co na początku. fajna mascara, ale tylko na poczatku.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam z rimmela tusz pomarańczowy i jestem nim absolutnie zachwycona:) Zapraszam na mojego bloga www.bordoweszpilki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. nie przepadam za tuszami rimmela...a jednak przeważnie kuszę się na ich promocję i tak oto mam ten najnowszy tusz z mega szczoteczką:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś jeden tusz z rimmela(był moim pierwszym tuszem:D)i pamiętam że był fajny:)
    Tego jednak nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rimmel i kolejny jego bubel. Ja nie umiem totalnie wyczarować czegoś z niczego i takie kosmetyczne nietakty rzucam w kąt albo komuś oddaję. ;)
    Nie ma sensu się męczyć skoro są lepsze tusze za 10 zł.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię Rimmela, miałam kilka produktów, maskarę również i nie byłam zadowolona, nie że do kitu, ale do moich ulubionych kosmetyków sie nie da go porównać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Osobiście nie lubię szczoteczek ja nazywam "włochatych" . Jak kupuję maskarę to tylko z plastikową ,a raczej gumową szczoteczką. Rzęsy się nie sklejają i można dokładnie je pomalować : )

    OdpowiedzUsuń
  9. ogólnie lubię tusze z Rimmela, są takie przeciętne ale nie drogie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mnie baaaardzo sklejał rzęsy i się sypał :(

    OdpowiedzUsuń
  11. hmmm miałam ale mnie nie zachwycała niestety ;( są lepsze z Rimmela np 1,2,3 looks

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja wolę takie szczoteczki od silikonowych, ale to opakowanie naprawdę wygląda tandetnie. Nie jest najważniejsze, ale w sklepie bym je nie wzięła.

    OdpowiedzUsuń
  13. miałam kiedys 2 maskary od rimmela ale mocno sklejały rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
  14. o tak ja też ,ją miałam, nie lubię jak szczoteczka zamiast ładnie rozczesywać to skleja rzęsy . Zapraszam do siebie :) będzie mi miło jak wpadniesz:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie lubiłam maskar z Rimmela.

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię tą maskarę i mam do niej sentyment :P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...