niedziela, 4 marca 2012

Kilka nowości w moim kuferku :)


Witajcie :) Dzisiaj będzie sporo zdjęć ostatnich zdobyczy zakupionych przy okazji przenoszenia mojego ulubionego sklepu. Kosmetyki kolorowe dostałam za cenę obniżoną nawet ponad połowę, np. za cienie Joko zapłaciłam 10 zł :) z czego niezwykle się cieszę. Bardzo spodobały mi się cienie INGRID, za które zapłaciłam 1/3 ceny.:) W ogóle, muszę stwierdzić, że zakupy się bardzo udały, obecnie wszystkiego używam z wielką chęcią.:) 

Sypkie cienie do powiek INGRID, które bardzo spodobały mi się nie tylko za kolor ale i wyjątkowe opakowanie. Jak widać na wieczku jest lusterko:), w środku natomiast podzielone są na 4 części, już z aplikatorami w środku. W ten sposób nic nam się nie wysypie, a wąskie boki powoduję, że nie damy rady wyciągnąć za dużo cienia- super sprawa. :) 






Baza pod cienie ARTDECO- co prawda nie była tania, ale myślę, że warto bo naprawdę utrzymuje cienie przez cały dzień, a w dodatku świetnie podbija ich kolor. :) 



Cienie do powiek JOKO- nr J 240, perłowe. Jasna pistacja i ciemna zieleń- myślę, że to kolory w sam raz na wiosnę. :) 






Odżywka do brwi i rzęs ESSENCE- pierwszy raz mam taki specyfik, zobaczymy jak się sprawdzi. 


Oliwka w żelu Johnson`s baby- baardzo gęsta i tłusta, ale za to dobrze działa. Ciężko jedynie wydusić zawartość z tubki- bardzo opornie się wydostaje. 


Dodatkowo dostałam dwie próbki podkładu firmy Max Factor :)





~~Lila~~



24 komentarze:

  1. oliwka w żelu- pierwsze słyszę :) jak się sprawuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest bardzo tłusta :) ale świetnie nawilża, jak na wieczór za dużo jej nałożę to rano jeszcze mam tłustą skórę :)

      Usuń
  2. baza z Art deco jest niezastąpiona, ja mam tłuste powieki i dzięki niej cienie trzymają się aż do zmycia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oliwka w żelu? wow :D
    ciekawe też te cienie ingrid- zwłaszcza ich opakowanie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak wycisniesz troszke bedzie latwiej. dla mnie ta oliwka jest duzo lepsza niz plynna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam tą bazę pod cienie do powiek:)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne zdobycze:) jeszcze za niższą cenę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajne nowości, oliwkę kiedyś miałam bodajże pomarańczową

    OdpowiedzUsuń
  8. sypkie cienie wyglądają pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja kiedys uzywałam johnson's baby oliwki ale pomaranczowej swietna była;))


    u mnie nowa notka!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zakupy jak najbardziej udane :) kolory cieni, są prześliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. te cienie Ingrid są bardzo interesują, zarówno kolory jak i opakowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja do bazy z Artdeco podchodziłam trochę po macoszemu, bo nie sądziłam, że będzie jakąś rewelacją. A okazało się, że jest. :)
    Oliwkę w żelu lubię, ale jest dla mnie ciut za tłusta jednak.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie widziałam na żywo żadnych kosmetyków Ingrid, a szkoda, bo widzę, że cienie są dobrze napigmentowane, z kolei te z Joko zwiastują wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta oliwka towarzysz mi już dobrych pare lat, jej rumiankowy zapach przypomina mi zawsze wakacje... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Same wspaniałości:)
    Jak dla mnie Baza z Artdeco jest najlepsza, zużyłam 2 opakowania, obecnie testuję bazę z Hean i według mnie jest do niczego:(

    OdpowiedzUsuń
  16. śliczne cienie!
    bardzo lubię tą oliwkę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. ta baza świetnie wygląda! ;) może obserwujemy? buziak ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ooooo moja ulubiona oliwka w żelu...piękne cienie z Joko:)
    Też już niedługo będę mieć bazę artdeco już się nie mogę doczekać,jestem jej ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  19. przepiękne te cienie ingrid ;) i plus za opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładne kolory cieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. no ja sioe osobiscie czaje na baze ale na razie czekam na sleek primer czy jakos tak :D ale z art deco tez kupie predzej czy pozniej :) no i olowka zachecajaca :) pozdrawiam i caluje:*:*

    OdpowiedzUsuń
  22. lubię te cienie Ingrid, ładnie wyglądają na oku, makijaż dzienny jak i wieczorowy, wszystko można nimi wyczarować :]
    baza art deco jest niezbędnym kosmetykiem :D nie wyobrażam sobie pracy bez niej, czaję się żeby wypróbować urban decay, ale jest z 3 razy droższa :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...