sobota, 14 stycznia 2012

Ziaja, maseczka PhytoAktiv



Jest to maseczka żelowa, wzmacniająca- przeznaczona do cery naczynkowej. Ma niby nas odprężać i relaksować.. 
Na temat tej maseczki mam tylko tyle do powiedzenia, że nie czułam specjalnego odprężenia i relaksu jak paliła mnie w skórę i wżerała w oczy. Wiem, że należy omijać okolice oczu i zawsze tak robię, ale tym razem nawet to nie wystarczyło- po kilku minutach zaczęły niemiłosiernie łzawić i musiałam ją zmyć kilka minut wcześniej. Efekt? Średni, a powiedziałabym że słaby. Nie polecam jej absolutnie. Praktycznie nic nie robi z naszą twarzą- już lepiej nałożyć zwykły krem- zapewniam, że lepiej na tym wyjdziecie. :) 





~~Lila~~






8 komentarzy:

  1. dobrze wiedzieć, na pewno w takim razie jej sobie nigdy nie kupię. W sumie to nawet nie wiedziałam , że takie coś jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ogólnie w kosmetych z Ziaji , trudno jest znaleźć plusy ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. uu;/ nie dobrze, nie lubię jak coś pali w twarz;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie bardziej wolę serię z glinki zielonej z ziaji.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja u siebie nigdzie nie widziałam, ale dziewczyny pisały, że można podobno dostać w takich sklepach jak wszystko po 4-5zł, lub jakiś chińskich. Jak masz takie to zaglądnij. A jak nie to pozostaje sklepik firmy, 2,47 +przesyłka to wyjdzie jakieś 7zł

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze wiedzieć, co omijać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi generalnie maseczki z Ziaji nie służą. Moim zdaniem lepsze wypuszcza Soraya i Bielenda.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze jakim cudem nie zauważyłam że dodałaś post...:D
    Tej maseczki nie używałam i zapewne nie użyje odstrasza mnie to pieczenie:-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...