niedziela, 17 czerwca 2012

Golden Rose jaskrawy żółty



Szukałam i szukałam, aż w końcu znalazłam !:) piękny i intensywny odcień żółtego. Golden Rose ciągle mnie zaskakuje, mają niesamowoty wybór kolorów i czasem aż nie mogę się zdecydować jaki wybrać.:) Dlatego też moja kolekcja tych lakierów ciągle się powiększa (za jakiś czas zrobię zbiorowy post z wszystkimi kolorami jakie mam z tej serii). Ten oczywiście sprawdził się świetnie jak większość pozostałych (choć zdarzają się też niewypały).






~~Lila~~


Paczka z wymiany



    Niedawno doszła do mnie paczuszka z wymiany od blogowiczki Immenseness .:) Musze przyznać, że jestem bardzo zadowolona.:) Szczególnie podoba mi się złoty cień z My Secret oraz pomadka Manhattan, która ma mój ulubiony odcień. A oto wszystkie rzeczy, które dostałam :) : 













~~Lila~~




niedziela, 10 czerwca 2012

Alterra Olejek- Papaja i migdały



Co jakiś czas w blogowym i youtubowym świecie można zaobserwować wielki szał na wybrane kosmetyki. Zaczyna się to tak, że ktoś rzuci hasło, że coś jest super, potem ktoś inny go poprze i tak idzie fama o danym produkcie, aż jego wartość rośnie do niesamowitych rozmiarów. Tak było między innymi przy Carmexie, podkładzie żelowym z Rimmel lub podkładzie Wake me up również z Rimmela. Na wszystkich tych produktach bardzo się zawiodłam. A jak jest tym razem?  

Dużą popularność zyskały ostatnio kosmetyki firmy Alterra, które można kupić w drogeriach Rossman. Sławę zawdzięczają głównie przyjaznemu i naturalnemu składowi oraz niewysokiej cenie. Od dłuższego czasu używam ich olejku migdały i papaja, o którym na pewno było już wiele recenzji.
Co ja o nim myślę? A myślę to, że jest to oczywiście wspaniały olejek, ale tylko i wyłącznie do zastosowania takiego jaki podaje nam producent, czyli do masażu a nie do włosów.
Kilka dziewczyn wpadło na pomysł zastosowania go na włosy. No i fajnie, bo czasem warto kombinować, ale w tym wypadku jest to zupełnie bez sensu, ponieważ olejek przynajmniej na moich włosach nic absolutnie nie zdziałał. Nawet jeśli mamy wrażenie, że są np. bardziej miękkie, to jest to wrażenie bardzo złudne i chwilowe. Moje włosy natomiast nie były ani bardziej odżywione, ani bardziej błyszczące- nic z tych rzeczy. Jedyne w czym olejek mógłby nam pomóc tam to skóra naszej głowy (i to też nie koniecznie). Gdyby nadawał się do włosów, to myślę, że producent nie omieszkałby umieścić takiej informacji na opakowaniu- ale on po prostu nie zawiera takich właściwości. 

A więc jak dla mnie jest to kolejny bzdurny mit wymyślony na youtube i na blogach, który okazuje się niestety totalną pomyłką. Zachęcam do poszukania olejków przeznaczonych specjalnie do włosów np. w sklepach fryzjerskich. 





~~Lila~~


sobota, 9 czerwca 2012

Usta kibica- czyli L`OREAL 375 Deep Raspberry


Wczoraj podczas tego emocjonującego popołudnia na moich ustach gościła nowa szminka z L`OREAL serii Color Riche w kolorze 375 Deep Raspberry.
Jestem nią tak zachwycona, że chyba poszukam innych odcieni na internecie, gdzie można kupić ją o wiele taniej. Bardzo długo trzyma się na ustach, jednocześnie ich nie wysuszając.:) Nie sądziłam nawet, że są tak dobre.
Trzymajmy kciuki za naszych! :) 







~~Lila~~



czwartek, 7 czerwca 2012

My Secret Pearl Touch



Skoro już jesteśmy przy firmie My Secret, to chciałabym Wam pokazać pewien cień do powiek, który ostatnio niezmierni przypadł mi do gustu.:) Nosi numerek 103, a podpatrzyłam go na kanale u jednej z youtubowiczek, która wykonywała nim makijaż- wyglądał tak pięknie, że od razu trafił na moją listę zakupów ;)


Jest to perłowy cień, który w opakowaniu wygląda dość niepozornie, jednak na naszych oczach potrafi zdziałać cuda. Co mi się w nim bardzo podoba to to, że potrafi pięknie rozświetlić nasze spojrzenie. Można łączyć go z wszystkimi kolorami, na różne sposoby. Co również jest ważne dla mnie- nie jest tak tandetnie błyszczący jak niektóre perłowe cienie. Jego błysk jest dyskretny i bardzo drobniutki. Powiedziałabym nawet, że na powiece prezentuje się podobnie jak cienie w kremie.
Co do samej jego struktury- jest miękki i jedwabisty. Bardzo łatwo rozprowadza się na naszych oczach. Na bazie, trzyma się cały dzień.


Jak wiadomo cienie My Secret są niedrogie, więc warto próbować.:) Jednak ja polecam jedynie te o perłowej strukturze ( i to też nie wszystkie, bo już kiedyś miałam jeden perłowy, który był totalnym bublem), bo matowe niestety są dużo mniej napigmentowane i ogólnie ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Ten natomiast jest świetny i myślę, że sprawdzi się idealnie na lato. :) 





~~Lila~~





wtorek, 5 czerwca 2012

My Secret Extra Lash Mascara



        Jak już kiedyś wspominałam (przy okazji ich pewnego cienia matowego), nie przepadam za firmą My Secret. No ale, wychodzę zawsze z założenia, że trzeba dać kosmetykom drugą szanse, w jakiejś innej odsłonie. Postanowiłam wypróbować bardzo niedrogi tusz do rzęs- Extra Lash Mascara.
Niestety na nogi mnie nie powalił, czego oczywiście można było się spodziewać, ponieważ tusz sam w sobie jest po prostu bardzo kiepski jakościowo. Zaobserwowałam u niego dość dziwną przypadłość- mianowicie kiepsko trzyma się rzęs.. Wystarczy kilka razy ich dotknąć a tusz po prostu odpada płatami. 
Co do plusów. Muszę przyznać, że bardzo spodobała mi się jego sylikonowa szczoteczka, która jest gęsta i świetnie rozczesuje włoski. Długość ząbków rośnie równomiernie, od najmniejszych do największych, co pozwala na bardzo precyzyjne pomalowanie rzęs np. w kącikach oczu. Za to duży plus. Podoba mi się również opakowanie, które jest proste, a za razem solidne. 
       Reasumując, tusz jest niestety średni jakościowo, ale przy umiejętnym posługiwaniu się nim oraz nie dotykaniu rzęs w ciągu dnia, sprawdza się całkiem fajnie. 




~~Lila~~




sobota, 2 czerwca 2012

WYMIANA- aktualizacja :)

Witajcie :) Wczoraj postanowiłam zrobić ponowny przegląd moich zbiorów kosmetycznych i znalazłam kilka rzeczy które do mnie nie pasują, bądź po prostu nie używam bo już nie potrzebuję (tak jak np. puste paletki). Wrzuciłam je na bloga. Zainteresowane dziewczyny, zapraszam do zakładki WYMIANA.  




~~Lila~~


piątek, 1 czerwca 2012

Majowe denko :)



Miesiąc maj pod względem zużyć był bardzo specyficzny. Jak widać zdecydowaną większość stanowi kolorówka.:) Szczególnie cieszę się, że wykończyłam podkłady, których już chciałam się pozbyć ze swojej toaletki. Poza podkładami znajdują się tu jeszcze dwa szampony, krem do rąk, dwa korektory, jeden tusz do rzęs i trzy szminki. I zaczynając: 


Standardowo mój ulubiony szampon z Wella, który jak na razie nie ma konkurencji i Garnier drożdże piwne i owoce granatu- również spisywał się świetnie. 


Bardzo lubiłam też krem do rąk z Neutrogeny. Był bardzo gęsty i wystarczył mi naprawdę na długo.  


Maskara essence to dla mnie lekki niewypał. Co prawda na początku dawała świetny efekt na rzęsach, ale potem bardzo szybko zrobiły się grudki i w mgnieniu oka wyschła.. 


Moje trzy szminki Faberlic, Astor (jak widać lekko poturbowana) i Gosh. Wszystkie były całkiem fajne tylko Faberlic niestety mi się ułamała, natomiast Gosh częściowo rozpłynęła. Najlepszą z nich była zdecydowanie Astor.:) 


No i największe rozczarowania to korektory z Catrice i Paese. Paese to totalna porażka pod każdym względem- i działania i pudełka, w którym szybko uległ destrukcji. Catrice natomiast może i nie prezentował się najgorzej na skórze, ale dosyć szybko w ciągu dnia znikał i przede wszystkim jest to kosmetyk bardzo niewydajny. Kupiłam go naprawdę niedawno i już mi się skończył.. Nie opłaca się. Już zakupiłam inny o czym niedługo :) 


No i podkłady Joko, MaxFactor i Astor.:)  Była o nich osobna recenzja, więc powiem w skrócie, że wszystkie trzy są naprawdę dobre  i niedrogie. Nadają się również na lato. Szczególnie ładnie prezentowały się podkłady z Astor i Joko. 






~~Lila~~

środa, 30 maja 2012

Nowa torebka z Orsay



Jupi! Nareszcie znalazłam wesołą torebkę na lato, której szukałam już od dość długiego czasu. Nigdy  specjalnie nie podobały mi się torebki w Orsay, zawsze wydawały mi się takie ponure i toporne, ale ta muszę przyznać, że jest naprawdę słodka.:) Kolor świetnie będzie się komponował z innymi pastelowymi odcieniami. Jest bardzo wygodna i całkiem pojemna. A prezentuje się tak..:) 









~~Lila~~



niedziela, 27 maja 2012

Juicy Bubblegum Maybelline


Witajcie po dłuższej przerwie :) chwilę mnie nie było, ale tak niestety jest gdy nagle kilka rzeczy spadnie naraz na głowę. Chciałam Wam dzisiaj na szybko pokazać moją ostatnio ulubioną szminkę z Maybelline- Juicy Bubblegum.
Jest to pomadka w kolorze różowym, jednak nie tak neonowym jak może wydawać się w opakowaniu. Idealnie nadaje się na lato, a szczególnie atrakcyjnie prezentuje się na ustach blondynek :) Jedyne co mnie zastanawia, to wrażenie lekkie pieczenia na ustach po jej nałożeniu. Nie wiem, czy jest to efekt celowy, czy też przypadkowy, ale w każdym razie nie aż tak drażniący.
Kupiłam ją w promocji w Rossmanie, za kilkanaście złotych chyba jeszcze zimą i przez ten czas grzecznie leżała na swoją kolej.:) Teraz używam jej bardzo często gdy nie chce mi się specjalnie kombinować z kolorystyką, a jestem pewna że ta szminka zawsze będzie udanym wyborem.     







~~Lila~~



piątek, 18 maja 2012

Inglot Paletki Freedom System



       Od jakiegoś czasu w Inglocie jest promocja na paletki Freedom System, które zawierają same cienie do powiek albo cienie wraz z bronzerem i różem. Ja wybrałam rozwiązanie z samymi cieniami, ponieważ głównie na nich mi zależało. Kupiłam dwie paletki, ale nie jednocześnie. Uznałam, że opłaca się kupić i drugą, po tym jak spodobała mi się pierwsza.:)  Paletki noszą numerki : 4 i 5. 



        Paletka numer 4 była drugą jaką kupiłam. Jej pięknie skomponowane kolory strasznie mi się spodobały. Dosłownie wszystkie są piękne, uwielbiam brązy a te odcienie są genialne. Nadają się do dziennego makijażu, jak i do wieczorowego. To jest chyba moja ulubiona paletka, w ogóle z wszystkich jakie mam. 







        Pierwszą natomiast paletką jaką kupiłam była o numerku 5, posiadająca już bardziej złożone kolory. Pigmentacja tych cieni jest fantastyczna. :) Bardzo lubię się nimi malować i szczerze polecam, bo trzymają się naprawdę długo, a wyglądają imponująco i w dodatku są nie tak drogie jak np Mac. 









~~Lila~~



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...