piątek, 2 grudnia 2011

CARMEX Truskawkowy- moja opinia



Balsam do ust CARMEX Truskawkowy w mojej opinii nie jest niczym rewelacyjnym. Właściwie to zastanawiam się, skąd wziął się ten cały szał na jego punkcie. Być może, że spowodował to jego naturalny skład ale jest przecież wiele kosmetyków tworzonych z naturalnych substancji.. 
W smaku i zapachu Carmex przypomina mi taką maść rozgrzewającą Vick. Śmierdzi po prostu i  jest gorzki, ale to jeszcze można by było znieść, gdyby nie ten smak truskawki.. Zupełnie mi on tu nie pasuje, bo mieszają się ze sobą zupełnie dwa różne smaki, co powoduje straszny mix na naszych ustach. Dlatego ja polecałabym raczej używać zwykłego Carmexu jak już.
Co do działania, również nie zauważyłam jakiś spektakularnych osiągnięć. Moje usta wcale nie były bardziej gładkie ani odżywione- nawet po dawce nocnej. Na tle Jedwabiu do ust z Bielendy, wypada naprawdę słabo.
Jest strasznie płynny- wręcz rozlewa się na ustach, przez co utrzymuje się na nich dosyć krótko.
W dodatku uważam, że jest za drogi jak na swoje możliwości i gabaryty.
Żałuję, że go kupiłam, nie polecam..  


~~Lila~~




13 komentarzy:

  1. A ja lubię Carmex. Zaciekawiłaś mnie tym jedwabiem do ust.

    OdpowiedzUsuń
  2. ma swoje wady na zewnatrz jak zamarznie ciezko go wydobyc, smierdzi okrutnie, chemicznie faktycznie jak ta maść, ale u mniejakies tam efekty widac usta sa nawilżone u mnie na 3+

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego truskawkowego jeszcze nie miałam też właśnie zaciekawił mnie ten jedwab bielendy:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na początku nie mogłam się przyzwyczaić do jego zapachu i smaku (mam wiśniowy), ale to, co robi z ustami, tego żaden inny balsam, pomadka, cokolwiek ustnego, nie zrobiło - nie mam zajadów, opryszczki i gładkie usta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam tylko ten w słoiczku i niestety mnie uczulił :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Też jestem nim zawiedziona, ale stwierdziłam, że w ramach oszczędności jakoś go wykończę...

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie też czytałam sporo niezbyt pochlebnych recenzji produktów carmex i nie rozumiem, czemu wobec tego wszyscy na nie lecą. ja nie mam nic z tej firmy, jakoś nie było okazji, ale ostatnio dostałam od męża świetną pomadkę jakiejś nieznanej bliżej firmy i... rewelacja! :D zamierzam ją opisać na blogu, może komuś uda się na nią trafić, bo jest tania, a najlepsza, jaką miałam. Nivea się może schować.

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie się wydaję, że już nie działa na moje usta tak jak na początku.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja uważam, ze wersja w słoiczku jest najlepsza choć niewygodna, aczkolwiek tubka wg mnie tez ujdzie

    OdpowiedzUsuń
  10. No smak może nie jest najprzyjemniejszy, ja jednak lubie carmexa za to jak radzi sobie z moimi ustami kiedy np śpie całą noc z otwartą buzią i rano budzę się z popękanymi wargami. Wtedy naprawdę działa błyskawicznie :) Może po prostu się przez zapach zniechęciłas?

    OdpowiedzUsuń
  11. być może, zapach strasznie mnie odrzuca :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja też szczerze nie rozumiem tego zachwytu nad nim, mi on tylko jeszcze bardziej wysuszył usta, ale zapach mi wcale nie przeszkadza, wydaję mi się że zbyt wiele dziewczyn traktuje dziewczyny z youtuba jako swoje guru i niestety większość dała się zalapać na te ochy i achy

    OdpowiedzUsuń
  13. możliwe że i ja będę miała okazję go przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...