piątek, 30 grudnia 2011

Przed Sylwestrem


W tym roku mój Sylwester jest jedną wielką zagadką, ponieważ nawet nie wiem dokąd idę.. Jakoś nie miałam czasu się dowiedzieć..:))) ale wiem, że mam się ubrać w sukienkę, bo będzie to jedna z tych bardziej "eleganckich" imprez.. 
Dzięki Ani, która poratowała mnie sukienką, mam się w co ubrać.:)) hehe. Wygląda ona tak: 




Problem będą stanowić dodatki, bo jeszcze nie wiem w jakim stylu się ubrać.. :/ W makijażu na pewno postawię  na czerwone usta. :) Myślę, że będą pasować do charakteru sukienki. 


W sklepie przy okazji zaopatrzyłam się w kilka przydatnych drobiazgów.:) Pewnie zaszaleję ze sztucznymi rzęsami. W Inglocie natomiast trafiłam na bardzo ładny kolor, którego jakimś cudem wcześniej nie zauważałam. No i błyszczyk z H&M, samk może nie zachwyca ale podoba mi się, bo na ustach prezentuje się całkiem ładnie no i ma dwa kolorki w jednym :) 



nr 502



Życzę wszystkim udanej zabawy Sylwestrowej i Szczęśliwego Nowego Roku... ! :))


~~Lila~~





wtorek, 27 grudnia 2011

claire`s cosmetics pędzle


Dzisiaj bez zbędnego komentarza przedstawiam Wam moje pędzelki z claire`s cosmetics.:)  Przede wszystkim zależało mi na największym ale reszta też jak najbardziej przypadła mi do gustu.:)
Włosie jest miękkie, dobrze nakłada produkt, według mnie warto. :) Polecam.
(cena ok. 19 zł. )






~~Lila~~






poniedziałek, 26 grudnia 2011

Miss Sporty so clear Anti - Blemish Action puder prasowany


          Witajcie dziewczyny :) Nareszcie ocknęłam się ze świątecznego lenistwa i postanowiłam napisać kilka słów o moim niedawnym (niekoniecznie trafionym) nabytku w postaci pudru prasowanego miss sporty. Czasem bywa, że daję szansę tańszym kosmetykom, bo z doświadczenia wiem, że naprawdę można trafić na wyjątkowe perełki. W tym wypadku jednak niekoniecznie można mówić o cudzie. 
Zacznijmy od znikomych plusów, na przeważających wadach skończywszy.:)

Plusy:
- na pewno jest to niska cena- około 10 zł!
- lusterko w środku
- łatwo dopasowuje się do twarzy
...i to by było na tyle..

Minusy:

- przede wszystkim niemiłosiernie wysusza skórę ! po prostu okropność
- pudełko jest strasznie tandetne- plastik mam wrażenie że rozpadnie się po kilku otwarciach- wygląda bardziej jak zabawka dla dziecka
- fatalna, szorstka gąbeczka
- łatwo go ukruszyć- ledwo otworzyła wieczko a zaraz odpadł kawałeczek
- słabo pudruje twarz 
- źle się go nakłada
- twarz wygląda jak maska


Podsumowując
Z daleka od tego produktu! 








~~Lila~~



sobota, 24 grudnia 2011

WESOŁYCH ŚWIĄT !


Wesołych pogodnych i ciepłych Świąt Bożego Narodzenia Dziewczyny ! :) 
Nie przejedzcie się na Wigilii i jak to powiedziała moja koleżanka- oby wszystkie kalorie poszły w cycki :D:D 

... a i życzę Wam również samych udanych prezentów, najlepiej przyniesionych przez mniej więcej takiego Mikołaja.. :))




pozdrawiam i całuję

:*

~~Lila~~ 

piątek, 23 grudnia 2011

Lirene nawilżający kremowy mus 20+



          Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris - Lirene - Design Your Style - kremowy mus nawilżający 20+ 
no i stało się.. przyszedł ten moment kiedy zaczynam wybierać kosmetyki według wieku.. :) (zbliżając się do 25) zaczęłam szukać takiego, który będzie już trochę inaczej wpływał na moją cerę, ale jeszcze bez zbędnych dodatków przeciwzmarszczkowych. 
Jak już wspomniałam- przeznaczony jest powyżej 20 roku życia. Przy pierwszym zetknięciu jego formuła wydaje się być dosyć tłusta ale to tylko złudzenie, bo po nałożeniu na twarz bardzo szybko się wchłania i zostawia na skórze delikatną i bardzo gładką powłoczkę- podoba mi się to.:) chociaż nawilżenie według mnie jest dosyć słabe.. dziwne prawda? gładka i sucha skóra- to raczej rzadkie połączenie.. 
Opakowanie jest jak dla mnie tandetne- plastikowe, ale to nie ważne bo już np. zapach jest fajny, delikatny i przyjemny. Zdecydowanie nadaje się pod makijaż, ale od czasu do czasu- przynajmniej ja nie ładuję tyle warstw na twarz codziennie. 







~~Lila~~



środa, 21 grudnia 2011

Maseczka Karotenowa AVA Laboratorium


Mój plan na dzisiejszy wieczór to kąpiel z pachnącymi olejkami i solą do kąpieli.. a potem.. jedna z moich ulubionych maseczek Maseczka Karotenowa AVA Laboratorium  :) 
Mogę właściwie śmiało stwierdzić, że jest ona obecnie moim numerem jeden. Spełnia wszystko to co wymagam od tego typu specyfików. 



Przede wszystkim:
- poprawia koloryt skóry- to podoba mi się najbardziej- cera jest promienna i wypoczęta
- doskonale nawilża, przez co twarz jest bardzo gładka i miękka
- przyjemnie pachnie
- jest bardzo wydajna
- jest niedroga- kosztuje około 2 zł.
- odżywia i regeneruje

Często zdarza się, że moja skóra jest przesuszona, a ona świetnie daje sobie z tym radę. Polecam wszystkim- jest genialna. Nawet makijaż następnego trzyma się zupełnie inaczej.:) 



I na koniec mój wierny doradca Grafi :)





~~Lila~~


wtorek, 20 grudnia 2011

FARMONA kokosowy mus do ciała



Nie wiem jak to się stało, że kupiłam FARMONA kokosowy mus do ciała sweet secret- egzotyczny deser, nie starając się wyczuć najpierw jego zapachu. Straciłam rozsądek i czujność. :D Muszę się przyznać, że kierowałam się głównie opakowaniem i ceną - a to był błąd! 
Jak go powąchałam w domu, to po prostu mnie zemdliło. Jest tak słodki i tak intensywny, że słowo daje robi mi się niedobrze. Balsam za pewne ma sporo plusów jak chociażby: cena- ok. 10 zł kosztuje w Naturze na promocji, czy dobre nawilżenie, szybkie wchłanianie i ogromna wydajność. Jednak nie przekonuje mnie to w tym wypadku, bo mam wrażenie, że nakładam na siebie jakąś słodką papkę i po prostu nie czuję się świeżo. Nie mam pojęcia jak to zużyję, ale zapewne największa eksploatacja nastąpi w okresach pojawienia się  ewentualnego kataru. :)
Oczywiście, jeśli ktoś bardzo lubi słodkie zapachy banana i kokosu to polecam, bo mus sam w sobie jest świetny i niedrogi..









~~Lila~~   





poniedziałek, 19 grudnia 2011

Korektor INGLOT


        Nadal poszukuję korektora idealnego.. Właściwie nie wiem czy taki istnieje, ale dzisiaj zaprezentuję Wam wersję dosyć zbliżoną do ideału :)
         Korektor Inglot jest dosyć specyficzny. To, że znajduje się w tubce sugeruje, że jego zawartość będzie dosyć płynna. A tymczasem nic bardziej mylnego.. Po nałożeniu na twarz formuła bardzo szybko zasycha. Dlatego aby efekt był zadowalający powinniśmy go rozsmarować na twarzy natychmiast po nałożeniu, w przeciwnym razie zostaną punktowe plamki. 
        Według mnie jest to dobry i bardzo wydajny korektor- trzeba tylko umieć się nim sprawnie posługiwać. Ma niesamowite krycie- pod tym względem jest zdecydowanie najlepszy ze wszystkich jakie miałam. Swoje zadanie wykonuje świetnie tuszując wszystkie niedoskonałości. Moja mała uwaga jest taka, że według mnie nadaje się on przede wszystkim do użytku punktowego na twarzy. Pod oczy natomiast znajdziemy jego inną- bardziej lekką wersję, której nie mam i na razie nie zamierzam mieć, bo też  nie chcę popadać w przesadę. Ten póki co mi w zupełności wystarczy. :) 







~~Lila~~






niedziela, 18 grudnia 2011

basic- cień do powiek


Nadal odkrywam firmę basic.
 Ich czarno- biały cień, przeleżał trochę w mojej szafce zanim zdecydowałam się go w końcu użyć. 
Teraz mogę stwierdzić, że:
jest dużo bardziej matowy niż sprawia wrażenie w opakowaniu,
jest fajny do wykańczania makijażu- myślę, że będzie bardzo przydatny ( przynajmniej ze względu na te kolory)
co do trwałości.. ciężko mi powiedzieć jednoznacznie- bo biały w ogóle szybko zanika, czarny natomiast radzi sobie dzielnie..
co mi się bardzo podoba- to, że nakłada się całkiem sprawnie i pędzlem i pacynką- a nawet palcem
nie pamiętam ceny, ale jest raczej niedrogi
zobaczymy jak będzie się sprawował na dłuższą metę :), ale myślę, że warto spróbować..









I na koniec moja mała próba ze sztucznymi rzęsami..:D ale muszę chyba jeszcze trochę poćwiczyć ich nakładanie...



~~Lila~~



sobota, 17 grudnia 2011

Elizabeth Arden, Sunflowers


          Elizabeth Arden, Sunflowers - to zapach który jest obecnie u mnie na topie.. Niedawno skończyły mi się dwie buteleczki: kate moss (które były troszkę duszące) i calvina kleina eternity (te już były super :)), dlatego postanowiłam poszukać tym razem czegoś nowego.
Do zakupu Sunflowers nie tylko skusiła mnie promocyjna cena, a piękny, świeży i intensywny zapach. Jestem zaskoczona, bo kosztowały ok. 50 zł., a swoją intensywnością mogłyby przyćmić niejeden, dużo droższy zapach. Określany jest jako beztroski zapach dla kobiet, które kochają naturę (cokolwiek by to miało znaczyć .:D). Jak dla mnie powoduje on rzeczywiście skojarzenia ze słońcem, a może nawet z zachodem słońca, plażą, wakacjami  (chociaż myślę, że na wakacjach z kolei będzie mi przypominał zimę heh :)). Jednym słowem jest fantastyczny! Oczywiście perfumy to kwestia gustu.  Ja przepadam za zapachami raczej świeżymi. Słodkie i duszące u mnie nie przejdą. Ten jest właśnie taki czysty i bardzo kobiecy, w sam raz na dzień. 


Dla zainteresowanych przedstawiam nuty zapachowe: 
nuta głowy: bergamotka, melon, brzoskwinia, drzewo różane
nuta serca: cyklamen, osmatus, jaśmin, róża herbaciana
nuta bazy: drzewo sandałowe, mech piżmo.




















~~Lila~~






piątek, 16 grudnia 2011

małe sówki


Witajcie!
Dzisiaj miałam wyczerpujący dzień i jestem tak zmęczona, że raczej nie napiszę nic sensownego. 
Przesyłam Wam za to Małe Sówki na dobry początek weekendu! :)) 

(tak mnie rozbawił ten rysunek- że po prostu nie mogłam Wam go nie pokazać! :D hehe 
źródło kwejk.pl

Pozdrawiam! 





~~Lila~~









czwartek, 15 grudnia 2011

Clairol Herbal essences

Obecnie jestem w fazie testowania szamponów które według swego przeznaczenia mają nadawać objętość włosom. Moje do najgęstszych nie należą, dlatego muszę sobie pomagać takimi specyfikami. :) Pisałam już wcześniej o lepszych i gorszych szamponach z tego rodzaju. Clairol Herbal essences "grawitacji NIE !" zdecydowanie dodam do grupy tych lepszych. Obecnie jest to jeden z moich ulubionych szamponów. A oto moja opinia.. 




Lubię go przede wszystkim za: 
  • Opakowanie- jest bardzo ładne, wygodne, dobrze się zamyka
  • Zapach- przyjemny, owocowo- kwiatowy
  • Konsystencja- żelowa, zwarta  
  • Działanie- świetnie myje włosy, dobrze się pieni, rzeczywiście nadaje włosom objętości, są bardzo miękkie i puszyste, nie plącze ich, wyglądają na zdrowe i dożywione- odlot!
  • Wydajność- przez dużą pojemność wystarcza na baaardzo długo (250 ml.)
  • Cena- 8 zł- myślę, że za tyle dobrego szamponu to niewiele. 







~~Lila~~




środa, 14 grudnia 2011

BASIC puder mozaikowy

     

       Dzisiaj powiem Wam króciutko o moim niedawnym nabytku- o pudrze mozaikowym Basic. Nie wiem, może wstyd się przyznać ale zupełnie nie znam tej firmy. Trafiłam na ich szafę w jakimś przypadkowym sklepie, a że ich kosmetyki są raczej tanie- postanowiłam coś wypróbować. Padło na puder, który wydał mi się interesujący. Na wstępie co mnie odrzuciło- to zapach. Nie wiem dlaczego, ale niektóre rzeczy tak mają, że już po samym zapachu można stwierdzić, że są tanie. On właśnie do takich się zalicza. Zupełnie mi w tej kwestii nie leży. 


       Co do jego zastosowania na twarzy mogę stwierdzić, że radzi sobie całkiem nieźle. Jest dosyć suchy, dlatego odradzam nakładania go w dużych ilościach, aby przypadkiem nie wysuszył nam skóry. Kolory mozaiki świetnie się ze sobą łączą, dając w efekcie dosyć jasny odcień, który dobrze wtapia się w twarz. Mój nr koloru to 01- pewnie jeden z jaśniejszych z tonacji, dlatego używam go najczęściej w celu rozświetlenia niektórych partii twarzy. Sprawdza się nie tak źle, ale w jakiś specjalnym szoku. Można powiedzieć, że jest do zaakceptowania. Ceny już dokładnie nie pamiętam ale wiem, że chyba koło 10 zł. 








~~Lila~~




wtorek, 13 grudnia 2011

BeYu



Nie wiem jak Wy, ale ja mam słabość do tego typu kolorów szminek. :) Zawsze jak trafiam na taką, od razu mam ochotę ją wypróbować. W szmince BeYu spodobał mi się nie tylko jej odcień, ale też zapach, opakowanie i cena, która była obniżona :D. Rzeczy niesprawdzone, a dosyć drogie, zawsze staram się kupować na przecenach, tak aby w razie rozczarowania nie żałować za bardzo. Jeśli chodzi o tą, to oczywiście nie żałuję jej zakupu, aczkolwiek muszę powiedzieć, że nie jest ona niczym rewelacyjnym i zjawiskowym.
Szminka sama w sobie- mam na myśli jej opakowanie- jest bardzo solidna, aż można by powiedzieć, że ciężka. Bardzo dobrze i szczelnie się też zamyka. Pod tym względem jest chyba najfajniej zrobioną z wszystkich jakie mam. Co do jej jakości mam jedno małe zastrzeżenie- niestety trochę podkreśla suche skórki na ustach. Aby po jej nałożeniu wyglądały naprawdę pięknie musimy mieć usta dobrze odżywione i gładkie. Co do trwałości- też nie jest to jej mocna strona- a przynajmniej ten kolor stosunkowo szybko zanika.
Generalnie i tak ją lubię, bo jak by nie było kolor ma świetny, ale gdyby była do kupienia w normalnej cenie- myślę,  że nie zdecydowałabym się na nią.    







~~Lila~~




poniedziałek, 12 grudnia 2011

Maseczka na dziś..ZIAJA

Ziaja maska nawilżająca z glinką zieloną-  chociaż tyle przyjemności należy mi się po tym ciężkim początku tygodnia.:) Co kilka dni staram się nakładać jakąś maseczkę, żeby moja skóra troszkę się odprężyła. 
Dzisiaj w tym celu wybrałam coś, co nawilży ją odpowiednio, ale nie przetłuści. A oto moja opinia po jej przetestowaniu: 




Zalety:

- ładnie pachnie
- przyjemna, kremowa konsystencja
- skóra jest lekko nawilżona (trudno powiedzieć czy jest to wada czy zaleta, mi to akurat odpowiada)
- pozostawia świetne uczucie świeżości
-dobrze się zmywa
- nie podrażnia
- przyjemnie wygładza twarz
- no i w końcu- niska cena


Wady:

- nawilżenie jest dosyć słabe
- nie wchłania się za dobrze, ani do końca nie zastyga- ale jak dla mnie to nie problem



Reasumując- jak dla mnie idealna, bo nie lubię mieć zbytnio nawilżonej i tłustej twarzy po masce, bo wtedy nie czuję się świeżo. Od takich rzeczy mamy kremy, natomiast maseczki mają odżywiać i oczyszczać naszą skórę, a ta idealnie się do tego nadaje. 




~~Lila~~





niedziela, 11 grudnia 2011

NOUBA próbkowy cień



Muszę się przyznać, że pierwszy raz mam do czynienia z firmą NOUBA. Tą próbkę dostałam razem z prezentem urodzinowym. Od tego czasu zrobiłam małe śledztwo odnośnie ich produktów.  No i niestety z tego co zdążyłam się zorientować, mają bardzo drogie kosmetyki :/. Można natknąć się na nie min. w Douglasie. Póki co mogę jedynie stwierdzić, że ten cień, który ja otrzymałam jest naprawdę  ładny i dobry. Bardzo długo trzymał mi się na powiekach i co mnie zaskoczyło- dobrze się nabierał na pędzelek.
Widzę, że pochodzi on z poczwórnej paletki (quattro), która w sklepie internetowym kosztuje 149 zł.! Masakra!, ale myślę, że na allegro znalazłoby się coś za niższą cenę. :).
Chciałabym kiedyś wypróbować jeszcze coś z tej firmy. Miałyście coś już może z Nouba.??    








~~Lila~~




sobota, 10 grudnia 2011

Biosilk- Volumizing shampoo


Biosilk - Volumizing shampoo - szampon dodający objętości. Moja recenzja na jego temat będzie krótka i rzeczowa. Używam go od dłuższego czasu i muszę z przykrością stwierdzić, że już dawno nie miałam tak beznadziejnego szamponu. Strasznie się rozczarowałam, bo zawsze wydawało mi się, że jednak Biosilk ma całkiem niezłe kosmetyki. No ale tak jak zawiodłam się na ich jedwabiu do włosów, tak i szampon nie jest niczym specjalnym. Ma niby dodawać włosom objętości, a efekt jest wręcz przeciwny- są przyklepane, a co za tym idzie- nie wydają się takie świeże jak to powinno być po ich umyciu. Jedyne co, to ładnie pachnie, ale w tym wypadku to akurat potrzeba drugoplanowa. Absolutnie nie polecam- kosztuje jakieś 15 zł, więc wcale nie mało jak za szampon według mnie. Porażka!
Jak ktoś szuka dobrego szamponu zwiększającego objętość to polecam Wella Pro Series Volume- tu rzeczywiście efekt jest widoczny a cena podobna. 


~~Lila~~

piątek, 9 grudnia 2011

Spełnione życzenia mikołajkowe..?

Haha słuchajcie! Niedawno napisałam dwa posty- jeden o tym, że chciałabym mieć jakieś cienie do powiek Lancome i drugi taki sam o szminkach od Estee Lauder. No i prosze! Mówie i mam. Dzisiaj dostałam od koleżanki paletkę Lancome i szminkę Estee Lauder.:D i to nawet w podobnych kolorach jakie sobie wymarzyłam na blogu! :) To się nazywa traf hehe! Obie rzeczy przyszły prosto ze Stanów od jej siostry, gdzie tego typu kosmetyki są dużo tańsze niż u nas.:) Cienie oczywiście w kolorach klasycznych- moich ulubionych, czyli beżach/ brązach, szminka natomiast- Rich Berry- jagoda, która prezentuje się genialnie na ustach. Jej kolor jest całkiem oryginalny i naprawdę piękny!  A oto moje najnowsze cuda :) : 



SZMINKA JEST GENIALNA I BAARDZO DŁUGO SIĘ TRZYMA. PIĘKNIE WYGLĄDA NA USTACH.








~~Lila~~




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...