sobota, 8 października 2011

Pielęgnacja oczyszczająca twarzy ..

        Witajcie.! :) Dzisiaj robiąc porządek w łazience wśród swoich zagraconych półek pomyślałam, w trakcie wyrzucania do kosza jednego z pustych opakowań po żelu do twarzy, iż warto napisać coś w końcu o nich.  Myślę, że nie będę zbędnie się produkować we wstępie i przejdę od razu do rzeczy. :))
        W tematyce pielęgnacji twarzy związanej z codziennym jej oczyszczaniem, w mojej łazience królują obecnie trzy kosmetyki:




Cena: 12 zł/ 75 ml.
  1.  LIRENE- dermo program, formuła nawilżająca- głęboko oczyszczający peeling gruboziarnisty. Zawiera wyciąg z czarnej borówki i owoców tamaryndy. Przeznaczony jest do cery tłustej i normalnej, głęboko oczyszcza cerę i zostawia ją gładką. Bardzo go lubię, sprawdza się idealnie dla mnie:) Oczywiście nie można go stosować codziennie (2, 3 razy w tygodniu maksymalnie). Muszę powiedzieć, że jest bardzo wydajny- wystarczy niewielka ilość aby oczyścić całą twarz oraz szyję. Konsystencja jest kremowa o lekkim fioletowym zabarwieniu. Dodatkowym plusem jest na pewno zapach, który przypomina łagodny i delikatny krem borówkowo- kwiatowy.:)  


Cena: 15 zł/ 150 ml.
 2.  NIVEA VISAGE- łagodzący żel do mycia twarzy- kremes arclemoso. Napisali "żel do mycia twarzy", ale z żelem nie ma on nic wspólnego. Przypomina raczej lekko rozwodniony krem nivea w tubce. Przeznaczony jest do cery suchej i wrażliwej. No i rzeczywiście jest bardzo delikatny, kremowy, przyjemny w dotyku- powiedziałabym, że nawet aksamitny. :) Ma to swoją też i złą stronę- mianowicie zauważyłam, że po użyciu go gdy przecieram buzię jeszcze tonikiem, wacik się jeszcze lekko brudzi ( o wiele bardziej niż po użyciu innych kosmetyków). Dlatego można powiedzieć, że ta delikatna formuła  nie jest w stanie tak dokładnie poradzić sobie z codziennym demakijażem, bez dodatkowych zabiegów. Mimo wszystko muszę powiedzieć, że i tak go bardzo lubię. :) Jego zapach jest bardzo subtelny i przyjemny. Powiedziałabym, że wręcz luksusowy :)). Według mnie spokojnie można go używać codziennie, mimo że zawiera małe drobinki peelingu o różowym zabarwieniu, które jednak są bardzo delikatne i nie sądzę aby kogoś podrażniły.



Cena: 12zł/ 150 ml
3.   LIRENE- dermo program, pielęgnacja oczyszczająca- żel nawilżający do mycia twarzy. Zawiera między innymi wyciąg z lipy i glicerynę. Powoli już go kończę, bo już chwilę go mam, ale za to mogę o nim sporo powiedzieć. Jak dla mnie to jest kosmetyk w sam raz do używania codziennego, ponieważ nie jest zbyt ostry na cery. W konsystencji przypomina trochę żel do włosów, jest bardzo gęsty. Dobrze się go rozprowadza, za to ciężej go spłukać ale pewnie dlatego świetnie oczyszcza cerę z resztek makijażu. Zapach kojarzy mi się z apteką, więc nie jest najlepszy, ale da się znieść.:) 




















           Podsumowując ....
Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że wszystkie trzy kosmetyki są bardzo dobre.:) Ostatni z nich, pewnie ze względu na cenę, pojemność oraz wydajność- opłaca się kupić najbardziej. Co do innych oczywiste jest, że wymagają odmiennego zastosowania, ale każdy na swój sposób jest wyjątkowy i według mnie sprawdza się dobrze. :) 



      ~~LILA~~ 


13 komentarzy:

  1. dla mnie peeling pewnie byłby 'za mocny', a swoją perełke do mycia twarzy juz mam, jest to micelarny biedronkowy żel za całe 5 zł:D

    OdpowiedzUsuń
  2. mialłam peeling ale drobnoziarnisty z lirene i bardzo sobie go chwaliłam, teraz mam z avonu ten nowy owoc granatu i mango jest genialny

    OdpowiedzUsuń
  3. ten peeling drobnoziarnisty za jakiś czas wypróbuję myślę że nie będzie zbyt agresywny dla mojej naczynkowej cery :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O, myślę, że ten żel i peeling wypróbuję:). Dostanę w Rossmannie?

    OdpowiedzUsuń
  5. tak tak, myślę, że w Rossmanie będą wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie próbowałam tych kosmetyków, ale zaciekawił mnie peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie używałam żadnego z nich :) i nie wiem czy użyję, bo też mam swoich niezmiennych faworytów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje włosy się kręcą stosunkowo łatwo, tylko, że niestety te loki za nic w świecie nie chcę się utrzymać, tylko się prostują :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja właśnie testuję peeling enzymatyczny z Lirene mam nadzieję, że będzie równie dobry jak ten gruboziarnisty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię kosmetyki do pielegnacji twarzy z Nivei :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie w wolnej chwili ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba skuszę się na peeling! Dużo dobrego słyszałam o Lirene!

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawa recenzja:) ja za nivea nie przepadam ;P

    zapraszam do siebie
    czysiek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś nie używam produktów Lirene ale po tej recenzji może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...