poniedziałek, 31 października 2011

INGLOT- pojedyncze cienie matowe




  W kolekcji cieni Inglot możemy znaleźć kolory, które są do kupienia  wyłącznie pojedynczo, a nie do paletki. Oczywiście kolory te mogą być do siebie podobne, jednak zawsze minimalnie się od siebie różnią. Ja znalazłam 3 urocze odcienie, które bardzo przypadły mi do gustu.. :) Wszystkie trzy znajdują się w małym, poręcznym, zakręcanym słoiczku ( zresztą tak jak ich róże do policzków i niektóre bronzery). Mają przepiękną paletę kolorów, po prostu uwielbiam je przeglądać. :) Oto króciutki opis wybranych przeze mnie kolorów:




   356 MATTE- to kolor blado- różowy, generalnie niezbyt widoczny na oczach, ale jak dla mnie po prostu fantastyczny, często używam go do makijażu codziennego. Powieka wygląda bardzo estetycznie i lekko w tym odcieniu. To jeden z tych kolorów, który pasuje do każdego typu urody.







   390 MATTE- jest to cień w kolorze cappucino. Świetnie wygląda w połączeniu z ciemniejszym odcieniem. Również nadaje się jak widzicie do makijażu codziennego. Sporo mam takich cieni :), ale nie lubię aż tak bardzo szaleć z kolorami na oczach, już prędzej kombinuję z szminkami. :)  





   361 MATTE- kolor ten kojarzy mi się z czerwonym grejpfrutem, w rzeczywistości jest bardziej intensywny niż na zdjęciu. Przy odpowiednim połączeniu i zmieszaniu z jaśniejszym odcieniem, wygląda bardzo wiosennie i brzoskwiniowo na oczach. Moje oczy są koloru niebieskiego, ale wydaje mi się, że osoby o ciemniejszej karnacji i brązowych oczach muszą wyglądać w nim bosko. :)










~~Lila~~


20 komentarzy:

  1. ładne, deliaktne i tak powiem bezpieczne kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne te kolory! Uwielbiam takie :) a w jakiej są cenie?

    OdpowiedzUsuń
  3. najbardziej podoba mi się ostatni odcień - brzoskwinka to coś dokładnie dla mnie :) ciekawe czy mają taki odcień o satynowym bądź perłowym wykończeniu...

    OdpowiedzUsuń
  4. ten brazik jest cudny - coś czego szukam!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. 361 śliczny :) ostatnio jakoś przerzucam sie na maty

    OdpowiedzUsuń
  6. wszystkie kolory mi się podobają, każdego bym mogła używać :D

    OdpowiedzUsuń
  7. oj ceny dokłądnie nie pamiętam, jak zwykle, ale chyba koło kilkunastu złotych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne cienie do codziennego makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam pojedyńcze cienie,
    zawsze jak są razem , to podoba mi się tylko jeden , i zmuszona jestem i tak kupić wszystkie :) :(

    OdpowiedzUsuń
  10. 356 i 361 wydają mi się bardzo podobne do moich cieni z Kobo nr. 104, 105 ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. od daaawna chodzę koło cieni Inglota.. muszę w końcu spróbować, bo niektóre są naprawdę śliczne.. muszę tylko wyszukać kolory, których nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy ten ostatni cien do powiek 361-JEST DOBRZE NAPIGMENTOWANY?z czym go najlepiej laczyc? i czy nie wyglada na powiece sucho???

    OdpowiedzUsuń
  13. cień z Inglota 361- na powiece wygląda fajnie :) jest dobrze napigmentowany- można go łączyć z wieloma kolorami :) najlepiej lekko brokatowymi- mogą to być brązy, beże, zależy od inwencji. :) zupa z limonką? hmm ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam matowe cienie Inglota. 361 zapisuję na moją listę "do zobaczenia/kupienia".

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...