niedziela, 23 października 2011

INGLOT podkład



    Skoro już tkwię w temacie podkładowych porażek, nie mogę po prostu nie wspomnieć o produkcie firmy Inglot- Podkładzie Równoważącym. W tej dziedzinie uważam, że firma nadal jest bardzo słaba. Bez zbędnych ceregieli powiem, że ten podkład jest tak słaby, że gorszy od niego jest chyba już tylko Nivea Young o podobnej konsystencji. Jest ciężki, zapycha pory, a twarz wygląda jak maska, która po chwili zaczyna się świecić. Co najgorsze krycia praktycznie nie ma! Wszystkie wypryski i niedoskonałości skóry są po nałożeniu go nadal widoczne. Co więcej po zaledwie kilku godzinach już widać plamy na twarzy, a po połowie dnia już praktycznie go nie ma. Zdecydowanie przeznaczony jest tylko dla cery suchej jak już, ale i tak generalnie odradzam. Plusem może być jedynie ładne, estetyczne opakowanie oraz dostępna duża gama kolorów. Co jednak w tym wypadku nie ma absolutnie żadnego znaczenia, skoro najważniejsze cechy nie zostały spełnione.. 


30 ml/ ok. 35 zł. 







~~Lila~~ 

17 komentarzy:

  1. opakowanie tego podkładu wygląda jak jakis balsam albo krem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Opakowanie jest piękne . : )
    Kojarzy mi się ( nie wiem czemu ) z Chanel :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi również b. podoba się opakowanko : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie wiedzieć, że nie działa najlepiej :)
    i dzięki za komentarz, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dobrze wiedzeic, ja tez mam problem z doboru tego idealnego podkladu ;<

    OdpowiedzUsuń
  6. inglot ma niestety bardzo mały wybór jeśli chodzi o podkłady ;/
    p.s. zapraszam na rozdanie kosmetyków Under Twenty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Opakowanie sprawia wrażenie namiastki luksusu, ale chyba rzeczywiście na tym się kończy, bo piszesz, że nie kryje, tworzy maskę, twarz się po nim świeci i znika w trakcie dnia. Ciężko znaleźć podkład we właściwym odcieniu, kryjący, ale nie robiący maski i nierobiący z nas latarni...

    OdpowiedzUsuń
  8. No, no - warto wiedzieć. Sama dzisiaj dodałam recenzję podkładu Inglota (ale YSM) z którego jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podsumowując - bubel. Czasami się cieszę, że nie mam do tej firmy dużego dostępu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. czyli omijać z daleka ;) ja raczej i tak nie eksperymentuję z podkładami, bo w sumie rzadko ich używam

    OdpowiedzUsuń
  11. zdecydowanie. ojj to zazdroszczę w takim razie :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze wiedzieć że to taki szajs, co jak co ale świecenia się nie lubie po podkładzie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze wiedzieć. Zastanawiałam się kiedyś nad nim i na szczęście nie wzięłam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...