niedziela, 25 września 2011

PAESE puder brązujący

       Słaby.. to pierwsze określenie jakie przychodzi mi na myśl, gdy w swoim kuferku :) natrafiam na puder brązujący z firmy PAESE, który kupiłam jakiś czas temu.. Byłam przekonana, że będzie świetny, ze względu na sympatię do cieni z tej firmy, które ostatnio polubiłam, jednak nic bardziej mylnego. Jest prawie że niewidoczny, a jeśli już go widać, to możemy być pewne, że za kilka godzin nie będzie po nim śladu. No niestety tu się nie popisali, jakoś go może powoli zużyję ale z wątpliwą przyjemnością. Na plus mogę jedynie powiedzieć, że ma ładne drobinki, które delikatnie mienią się w świetle. Jednak same widzicie już na zdjęciu jaką ma konsystencję- bardzo miękką, wręcz się cały rozsypuje i niestety nie trzyma się dobrze skóry, co powoduje często efekt "placków" na twarzy. Jeśli chcę w nim dobrze wyglądać, to muszę niestety co jakiś czas się po prostu poprawiać.. 
        Nalepka na wieczku głosi, że jest to "doskonałość roku 2010" ale według mnie to zdecydowanie za dużo powiedziane.:) Daleeeeko mu do opisywanego przeze mnie wcześniej bronzera z firmy INGLOT :)  

12 komentarzy:

  1. Widać, że jego pigmentacja jest dość felerna :/ o ile cienie są super o tyle puder do kitu :/ Pozdrawiam buźka :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Może zaaplikuj go pędzlem typu Kabuki ? Najlepiej ze zbitym bardzo włosiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj już próbowałam na różne sposoby :) kiepsko wychodzi.. Nie wiem, może w zimie będzie bardziej widoczny i lepiej będzie się trzymał na bardziej tłustych podkładach.. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda ciekawie,ale "efekt placków na twarzy" mnie odrzuca;d
    +dodaję do obserwowanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. dziekuje za odwiedziny :)

    Dobrze wiedziec, ze puder brązujacy z Pease dosc dobry nie jest, jednak ja jestem tam wierna pudrom brązującym z Wibo. Lubie je :)
    Mam teraz tez ogromny dysk za 15 zł i jestem w niebie, ze jest taki wydajny i duzy. a odcien jak najbardziej mi pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja oczywiście dodaje do obserwujących :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za obserwowanie ! : )

    Hmm. Może po prostu ten puder nie jest dla Ciebie :P
    Oddaj komuś albo się wymień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Duzo dobrego slyszalam o paese ale jakos nie mam nic z tej firmy :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka dziwna konsystencja ;o ale dobrze wiedzieć,bo widziałam go w sklepiku osiedlowym i myślałam, czy by nie kupić bo był tani

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja akurat zamowilam ja na allegro:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...